także mam swoją opinię na temat wody; ten obrazek pozostawia i tak wiele do życzenia choćby z faktu, że jeśli obiad będzie obfity,mięsny i mix węgle z białkiem (a fuj!) (a Polakom często się zdarza), to szklanka wody po takim posiłku zrobi więcej szkody niż pożytku; ogolnie picia wody wiekszość ludzi musi się nauczyć i trzeba to robić stopniowo, a gdy już organizm jest odpowiednio nawodniony, to picie wody to ostateczność, o niebo zdrowsze i lepiej przyswajalne dla większości ludzi będą świeżo wyciśnięte soki z owoców lub po prostu owoce, np. taki arbuz; zmuszanie się nagle do picia 2 l wody to wielka bzdura i może przynieść szkody; podejrzewam, że autorowi postowi przyświecał zbożny cel - chodziło mu o nawodnienie, ale to naprawdę trzeba robić powoli, np co 2-3 dni wypijać pół szklanki więcej, każdy organizm jest inny, a spożywanie owoców (NA CZCZO!), źródła strukturalnej wody, witamin i minerałów zawsze będzie bezpieczniejsze niż picie sporej ilości wody
misti102
także mam swoją opinię na temat wody; ten obrazek pozostawia i tak wiele do życzenia choćby z faktu, że jeśli obiad będzie obfity,mięsny i mix węgle z białkiem (a fuj!) (a Polakom często się zdarza), to szklanka wody po takim posiłku zrobi więcej szkody niż pożytku; ogolnie picia wody wiekszość ludzi musi się nauczyć i trzeba to robić stopniowo, a gdy już organizm jest odpowiednio nawodniony, to picie wody to ostateczność, o niebo zdrowsze i lepiej przyswajalne dla większości ludzi będą świeżo wyciśnięte soki z owoców lub po prostu owoce, np. taki arbuz; zmuszanie się nagle do picia 2 l wody to wielka bzdura i może przynieść szkody; podejrzewam, że autorowi postowi przyświecał zbożny cel - chodziło mu o nawodnienie, ale to naprawdę trzeba robić powoli, np co 2-3 dni wypijać pół szklanki więcej, każdy organizm jest inny, a spożywanie owoców (NA CZCZO!), źródła strukturalnej wody, witamin i minerałów zawsze będzie bezpieczniejsze niż picie sporej ilości wody
superkama
youtu.be/eZs3H_7qA4A proponuję obejrzeć ;)