Biorąc pod uwagę to, że trzeba jeszcze się wyspać, żeby mieć siłę ćwiczyć - z 24 godzin zostaje mniej więcej 16. Wiadomo, że trzeba też coś jeść, więc na przygotowanie i zjedzenie posiłków odchodzi jakieś 2 godziny. Po posiłku trzeba trochę odpocząć, żeby nie ćwiczyć z pełnym żołądkiem - kolejna godzina odpada. Trzeba jeszcze się wykąpać, wsmarować krem, balsam, odżywkę do włosów, to także minimum godzina. Zostaje 12. Idąc Twoim tokiem myślenia, godzina ćwiczeń to 8,3% pozostałego dnia. Nadal niewiele!!! Więc do roboty !!!!
morkaaa
Biorąc pod uwagę to, że trzeba jeszcze się wyspać, żeby mieć siłę ćwiczyć - z 24 godzin zostaje mniej więcej 16. Wiadomo, że trzeba też coś jeść, więc na przygotowanie i zjedzenie posiłków odchodzi jakieś 2 godziny. Po posiłku trzeba trochę odpocząć, żeby nie ćwiczyć z pełnym żołądkiem - kolejna godzina odpada. Trzeba jeszcze się wykąpać, wsmarować krem, balsam, odżywkę do włosów, to także minimum godzina. Zostaje 12. Idąc Twoim tokiem myślenia, godzina ćwiczeń to 8,3% pozostałego dnia. Nadal niewiele!!! Więc do roboty !!!!