Jak jadę do marketu to mam taką listę : papryka , pomidor , ogórek , banan itd. Jak przyjeżdżam do domu , wyciagam zakupy na stół : ciastka , orzechy , pop corn , banan itd. I tak jest zawsze . Najśmieszniejsze jest to że ciastek nie jem a i tak je kupię . Byle by zdala od warzyw ;)
BellaRose
Jak jadę do marketu to mam taką listę : papryka , pomidor , ogórek , banan itd. Jak przyjeżdżam do domu , wyciagam zakupy na stół : ciastka , orzechy , pop corn , banan itd. I tak jest zawsze . Najśmieszniejsze jest to że ciastek nie jem a i tak je kupię . Byle by zdala od warzyw ;)