14 tabletek Izoteku za mną.
Stan cery lekko pogorszony, pewnie przez zbliżający się okres, kilka małych krostek przy szczęce, nosie i brwi, ale są dużo mniej zaognione niż przed braniem Izo. Skupisko zaskórników zamkniętych przy lewym uchu- wciąż się odnawiają w tym samym miejscu i ciężko je wytępić. Blizny na prawym policzku po wysypie od Atredermu powoli znikają. Skóra już się nie przetłuszcza, po ok. 12 dniach lekko się łuszczyła. Po nałożeniu lekkiego podkładu wygląda ładnie. Dekolt bez krostek, blizenki znikają. Ramiona trochę gorzej, jest na nich trochę podskórnych grudek, podobnie plecy, ale ogólnie jest całkiem dobrze. Nie ma już uczucia suchości w gardle rano, usta wciąż lekko wysuszone w ciągu dnia, ale mniej niż na początku, bardzo pomaga Vaseline, dużo lepiej niż EOS. Skóra na ciele na razie nie wykazuje przesuszenia, ale profilaktycznie zmieniłam już żel do mycia na specjalistyczny olejek dla cierpiących na ASZ, a balsam na Cetaphil, którym smaruję też twarz na noc, na zmianę z mocno nawilżającym kremem Alterra-polecam te kosmetyki, mają świetne naturalne składy. Twarz zmywam milionem płatków z płynem micelarnym Bielenda- zauważyłam, że wygląda wtedy zdecydowanie lepiej niż myta wodą i jakimś żelem- nawet delikatny dla niemowląt nie służył mi w tym celu najlepiej. Włosy wciąż wymagają mycia codziennie. Czasem lekko szczypią oczy, ale może to od komputera, co wieczór i w ciągu dnia zakraplam krople nawilżające. Staram się jeść rybę co najmniej raz w tyg, ale zdarza się to nawet częściej. Kupiłam też tran, który piję od dwóch dni po wzięciu tabletki. Odstawiłam olejek różany, który początkowo mi służył, ale po pewnym czasie chyba przestał i cera wygląda lepiej odkąd go nie używam. Jest tez zdecydowanie lepiej po maksymalnym ograniczeniu mleka. Co wieczór robię peeling pleców i ramion, obecnie peelingiem kakaowym z Ziai ale jest za mało trący jak na moje standardy i wrócę do peelingów Tutti Frutti.
Użytkownicy także przypinają:
















liseczek8
ten lek jest genialny normalnie działa cuda ja miałam ropne pryszcze na plecach i twarzy i wyglądało to okropnie, nic nie pomagało Ale jak zaczęłam brać izotek to na początku tak jak mówił Mój dermatolog był wysyp chyba wszystkiego co mi w skórze siedziało pogorszyło się Ale tylko po to żeby efekt końcowy był fenomenalny, miałam suchą skórę, pomatki nawilżające do ust musiałam kupować chyba co 2 tygodnie dodatkowo mocno nawilżający krem do rąk które również były bardzo suche, wyschły mi włosy, odstawiłam pudry i podkłady jedynie tusz do rzęs został, oczy również i mnie troszkę piekły, na dodatek ze przyjmowałam go w lato musiałam stosować krem do opalania z wysokim filtrem gdyż łatwo było o poprzednie przy tak cienkiej i suchej skórze, ale opłacało się trochę pomęczyć bo efekt jest genialny nie mam żadnych blizn a twarz miałam naprawdę bardzo wysypaną przyjmowałam go pół roku i jestem bardzo zadowolona, każdy widzi efekt i go chwali :-D