Więcej zszywek z tablicy

Ulubione

...
tylko 1 :D
...
róża wiatrów
tattoo
Co robi słodka i niewinna d...
.......
Kubek z koszyczkiem na cias...
'Pamiętnik'
pati
Nakrywanie do stołu
myszaki
Corinne Morrill jest trener...
A WAS? MNIE TAKKKKK
...
<33
Always Remember Never Regret
;))
Napis
...
mario <333
........
xxdomiixx

xxdomiixx od ewelanka88

Dodane 23.06 o 23:33
Przypięte z A WAS? MNIE TAKKKKK
Obserwuj
A WAS? MNIE TAKKKKK

A WAS?

MNIE TAKKKKK

Zgłoś naruszenie

, aby dodać komentarz.

Iriska

albo te wszystkie reklamy kosmetyków to zostaje gdzieś w podświadomości - nowy krem X dla pań koło 20stki: widocznie wygładzi nawet niewidoczne zmarszczki ( autentyk). Chodzi po prostu, by nie zwariować w tym wszystkim. Jak chce się malować- to się maluję. Jak nie chcę się malować- to się nie maluję. Jak nie mam możliwości się umalować- nie robię z tego tragedii. (ale ja dużo paplam)

 |  16.03 o 20:58  

Iriska

Tak naprawdę „obrazek” nie twierdzi, że te które się malują nie są odważne czy nawet tchórzą- ot podtekst na zasadzie przeciwieństwa, który wyłapały te które chciały. Jeśli mam cerę nienajlepszą, to makijaż jest naprawdę przydatny abstrahując już nawet od kwestii lubienia czy nie. Po prostu funkcjonujemy w społeczeństwie, który stawia nam jakieś wymagania. I tak jak tapeta co by ją szpachla ściągać przeszkadza tak w tym przypadku brak makijażu jest zwracający uwagę. Tak czytając komentarze sobie pomyślałam. W dzisiejszych czasach media wmawiają nam świadomie bądź mniej, że bez makijażu, kremów będziemy brzydkie, stare, nieatrakcyjne ( niekoniecznie w tej kolejności) – ah te niezapomniane sceny w których bohaterka kładzie się spać w makijażu a rano zamiast zombie budzi się nie dość że wyspana, kwitnąca, tryskająca energią to w perfekcyjnym makijażu,

 |  16.03 o 20:58  

Iriska

Dyskusja widzę otwarta i zażarta nawet. Może właśnie o to chodzi? O znalezienie tego kawałka swojej normalności. Ja się nie maluję, bo mi się zwyczajnie nie chce – zwykłe lenistwo, i nie czuję potrzeby, by się umalować wiec w moim wypadku, żadna odwaga. No i z drugiej strony są osoby które nie tylko znajdują czas, chęci ale też i przyjemność w makijażu.

 |  16.03 o 20:57  

Franczeska

z tym, co powiedziała mckt w sumie się zgadzam, raz poszłam do szkoły bez kresek i też koleżanki mnie wypytywały, czy aby na pewno nic mi nie jest ;D ale jakoś mnie to nie obchodzi:) chyba ważniejsze jest to, jak ja się czuję, a nie to, co one sobie pomyślą. ;)

 |  15.03 o 18:32  

animations

true

 |  15.03 o 14:25  

mckt

co oczywiście nie oznacza, że potępiam makijaż, sama lubię się malować i eksperymentować, ale moim zdaniem trzeba znać umiar i od czasu do czasu postawić na naturalność, szczególnie na co dzień. dla mnie sukcesem jest to, że nie maluję się przy swoim mężczyźnie :) większość koleżanek przyznaje, że nawet przebywając z chłopakiem dłużej niż jeden dzień, zawsze muszą być pomalowane, niektóre nawet śpią w makijażu, jak dla mnie to porażka

 |  14.03 o 21:47  

mckt

za każdym razem, jak idę do szkoły bez makijażu (liceum), koleżanki pytają, czy wszystko ok, czy dobrze się czuję. ale nawet to mnie nie zraża i przyłączam się do opisu, najlepiej nie przyzwyczajać ludzi do tego, że jesteśmy pomalowane i będzie miło, nie będą pytali, czy przypadkiem za chwilę nie umrzesz, bo coś nieciekawie wyglądasz. wystarczy odpowiednio zadbać o swoją cerę, dobrze się odżywiać i polubić swoją naturalność.

 |  14.03 o 21:43  

Franczeska

brak odwagi pokazania swoich niedoskonałości *

 |  14.03 o 19:12  

Franczeska

A ja się zastanawiam... Niby dlaczego sądzicie, że ten tekst: " BRAK MAKIJAŻU - DZIŚ TO ODWAGA, NA KTÓRĄ STAĆ TYLKO NIELICZNE KOBIETY." oznacza, że kobieta, która się maluje od razu jest pusta ? Co wspólnego ma pustość z brakiem odwagi ? To jest właśnie zupełnie co innego. Kobieta może być pusta, czyli malować się, po to, by ukryć swoją wewnętrzną niedoskonałość. Ale może też nie być pusta, czyli malować się, po to, by ukryć swoją zewnętrzną niedoskonałość, typu wory pod oczami, krostki, blizny, jakieś zmarszczki, oparzenia, czy inne zmiany skórne. I to jest właśnie brak odwagi, a nie pustość. Brak odwagi, czyli brak pokazania swoich niedoskonałości. Ale tych zewnętrznych, które możemy zatuszować / naprawić, a tego nie robimy. I wtedy pojawia się strach, że zostaniemy odebrane, jako zaniedbane... To jest brak odwagi. Nie mylcie tego z PUSTOŚCIĄ .

 |  14.03 o 19:10  

neciaaa90

lubie mieć jakiś mały makijaż, ale bez niego też się obejdzie :)

 |  11.03 o 22:53  
Zobacz więcej komentarzy

, aby dodać komentarz.

Użytkownicy także przypinają: