mistar96 pamiętam te książeczki, były świetne i faktycznie czytała je pani na biologi 11-12 latkom. A obrazki powyżej wykorzystałam rozmawiając z synkami.
Była kiedyś w 1978 -80książka"Skąd się wziąłem" i Jak cało i zdrowo przyszedłem na świat" czytał nam to świetliczanki w szkole i pokazywały obrazki,,wielkie mi co1 ,
no nie wiem, niby dobrze bo pokazane jest wszystko w prosty sposob ale mimo wszystko to zahacza o aspekty seksualne i nie pokazywałabym tego dzieciom za wcześnie
Znaczy, ze zbyt dosadne i gorszace? Wydaje mi sie, ze ostatecznie - prawdziwe i nie ma sensu owijac w bawelne, ukrywac jak jest w rzeczywistosci. Nie pokazano niczego strasznego przeciez, fakty.
smolary
mistar96 pamiętam te książeczki, były świetne i faktycznie czytała je pani na biologi 11-12 latkom. A obrazki powyżej wykorzystałam rozmawiając z synkami.
LuckBerry
jak dla mnie to jest lepsze niz glupie chichotanie i patrzenie w sciany mowiac o pszzolkach i kwiatkach.
miastar96
Była kiedyś w 1978 -80książka"Skąd się wziąłem" i Jak cało i zdrowo przyszedłem na świat" czytał nam to świetliczanki w szkole i pokazywały obrazki,,wielkie mi co1 ,
fioletowyjez
no nie wiem, niby dobrze bo pokazane jest wszystko w prosty sposob ale mimo wszystko to zahacza o aspekty seksualne i nie pokazywałabym tego dzieciom za wcześnie
brbr3
Znaczy, ze zbyt dosadne i gorszace? Wydaje mi sie, ze ostatecznie - prawdziwe i nie ma sensu owijac w bawelne, ukrywac jak jest w rzeczywistosci. Nie pokazano niczego strasznego przeciez, fakty.