Słuchajcie mam taki problem i nwm jak sobie z nim
poradzić mam 18 lat 162cm wzrostu i waże 66kg(schudłam już 10) otóż kompletnie nie akceptuje siebie i tego jak wyglądam. Uważam się za gruba świnie, która należy odciąć od jedzenia, nie mogę patrzeć na siebie w lustrze bo potrafię się rozkplakac. Uważam, że jestem beznadziejna i nic nie warta przyczynił się do tego trochę mój ojczym,który chodzi za mną i mówi mi, że jestem gruba albo że tego czy tamtego nie mogę jeść. To całe odchudzanie przerodzilo się u mnie w obsesję patrzę ile kcl znajduje się na wszystkim co chce zjeść wpadam w panikę coś ma więcej niż 200,boję się jeść bo boję się że zaraz przytyje, potrafię ważyć się 2 razy dzienie help co mam zrobic
Użytkownicy także przypinają:




W_iktoia
z takich ludzi jak ty raczej śmiać radzę się zająć swoimi sprawami a nie komentowanie wszystkiego na każdym kroku ;-)
sowa72
Po co wstawiać coś co już jest na zszywce? Do tego wszystkiego na podlądzie, w takiej jakości, że nic nie widać. Nie wiadomo, czy śmiać się czy płakać.