madilyn_245 owszem to prawda że za wojne i inne okrucieństwa obwiniać trzeba Hitlera Stalina i innych tylko odpowiedz mi na pytanie gdzie był ten NAJPOTĘŻNIEJSZY BÓG który "podobno" może WSZYSTKO kiedy Ci biedni i niczemu winni ludzie MODLILI się do niego o ŻYCIE dla siebie i swoich najbliższych dzieci, mężów i rodziców???? nikt tutaj nie kwestionuje Twojej wiary w niego.. każdy z nas inaczej myśli i w co innego wierzy ale sory Ja w Boga nie wierze i odpowiem Ci dlaczego ponieważ NIGDY nie ma go kiedy na świecie dzieje się ZŁO i umierają małe dzieci które nawet nie wiedzą co to znaczy ŻYĆ!
madilyn_245 owszem to prawda że o wojnę i inne okrucieństwa trzeba obwiniać Hitlera i innych ludzi tylko odpowiedz mi na pytanie gdzie był ten NAJPOTĘŻNIEJSZY I WSZECHMOGĄCY BÓG który jak piszesz MOŻE WSZYSTKO I PODOBNO KOCHA WSZYSTKICH LUDZI BEZ WYJĄTKU kiedy Ci biedni niewinni ludzie się do niego modlili o ŻYCIE dla siebie i swoich bliskich???? nikt tutaj nie kwestionuje Twojej wiary w niego ale sory jak dla mnie Bóg nie istnieje bo go NIGDY nie ma kiedy dzieje się ZŁO i kiedy go potrzebujemy i za to że tak myślę mogę iść nawet do piekła
Jestem ciekawa jakie byłoby wasze zdanie gdybyście byli na miejscu tego więźnia. Czy gdybyście widzieli to co widział ten więzień też byście byli pełni wiary że to nie wina Boga. Ci ludzie w więzieniu zabijali współwieźniów za ziarno grochu. Ci ludzie byli pozbawieni nadziei na lepsze jutro. Codziennie widzieli śmierć. Myli swoje ciała mydłami na bazie tłuszczu ludzkiego. Zabijali a z ciała człowieka eksploatowali wszystko co mogli.. wykorzystywali ich włosy skórę zęby a popiół z ich ciał palonych żywcem traktowano jako nawóz do warzyw które tam jedli.. Przy tym co Ci więźniowie widzieli sama wiara w Boga była abstrakcyjna. Nie dało się wierzyć w miłosierdzie Boga gdy widziało się w tamtych murach tyle okrucieństwa..
Zastanówcie się nad taką historią: Pewnien starszy pan postanowil zrobic uzytek dla osiedla ze swoich zdolnosci i zbudował plac zabaw dla dzieci, huśtawki, piaskownice itp. itd. Pewnego dnia Krzysiu i Maciek poklocili się o to kto następny ma zjeżdżać że zjeżdżalni. Krzysiu popchnal Maćka a ten uderzył głową w zjeżdżalnie. Potrzebna była pomoc, przyjechała karetka, rodzice dzieci, kłócą się wszyscy czyja to wina i dochodzą do wniosku, że to wina starszego pana, który zbudował plac zabaw. Czy słusznie to oskarzyli? Czy to nie wina Krzysia ? Dokładnie tak samo jest z obwinianiem Boga
Dlaczego obwiniać Boga za zło, które jest na świecie? Czy jeśli uderzy Cię mąż/chłopak/ktokolwiek to jest to wina Boga czy tej osoby ? Czyja to była wola? A jeśli obwiniasz Boga za zło to czy dziekujesz mu za dobro ? Jeśli coś Ci się uda, powiedzie?
Monka22
milibarcamili staram się być spokojna ☺ denerwują mnie osoby które piszą takie bzdury...
Monka22
Monka22
madilyn_245 owszem to prawda że za wojne i inne okrucieństwa obwiniać trzeba Hitlera Stalina i innych tylko odpowiedz mi na pytanie gdzie był ten NAJPOTĘŻNIEJSZY BÓG który "podobno" może WSZYSTKO kiedy Ci biedni i niczemu winni ludzie MODLILI się do niego o ŻYCIE dla siebie i swoich najbliższych dzieci, mężów i rodziców???? nikt tutaj nie kwestionuje Twojej wiary w niego.. każdy z nas inaczej myśli i w co innego wierzy ale sory Ja w Boga nie wierze i odpowiem Ci dlaczego ponieważ NIGDY nie ma go kiedy na świecie dzieje się ZŁO i umierają małe dzieci które nawet nie wiedzą co to znaczy ŻYĆ!
Monka22
madilyn_245 owszem to prawda że o wojnę i inne okrucieństwa trzeba obwiniać Hitlera i innych ludzi tylko odpowiedz mi na pytanie gdzie był ten NAJPOTĘŻNIEJSZY I WSZECHMOGĄCY BÓG który jak piszesz MOŻE WSZYSTKO I PODOBNO KOCHA WSZYSTKICH LUDZI BEZ WYJĄTKU kiedy Ci biedni niewinni ludzie się do niego modlili o ŻYCIE dla siebie i swoich bliskich???? nikt tutaj nie kwestionuje Twojej wiary w niego ale sory jak dla mnie Bóg nie istnieje bo go NIGDY nie ma kiedy dzieje się ZŁO i kiedy go potrzebujemy i za to że tak myślę mogę iść nawet do piekła
sorciere
nie mozemy oceniac zachowania ludzi w czasie wojny. nie przezylismy tego i nie mamy prawa ich oceniac, brakuje nam skali i oby tak zostalo
dreamcatcher99
Jestem ciekawa jakie byłoby wasze zdanie gdybyście byli na miejscu tego więźnia. Czy gdybyście widzieli to co widział ten więzień też byście byli pełni wiary że to nie wina Boga. Ci ludzie w więzieniu zabijali współwieźniów za ziarno grochu. Ci ludzie byli pozbawieni nadziei na lepsze jutro. Codziennie widzieli śmierć. Myli swoje ciała mydłami na bazie tłuszczu ludzkiego. Zabijali a z ciała człowieka eksploatowali wszystko co mogli.. wykorzystywali ich włosy skórę zęby a popiół z ich ciał palonych żywcem traktowano jako nawóz do warzyw które tam jedli.. Przy tym co Ci więźniowie widzieli sama wiara w Boga była abstrakcyjna. Nie dało się wierzyć w miłosierdzie Boga gdy widziało się w tamtych murach tyle okrucieństwa..
madilyn_245
Zastanówcie się nad taką historią: Pewnien starszy pan postanowil zrobic uzytek dla osiedla ze swoich zdolnosci i zbudował plac zabaw dla dzieci, huśtawki, piaskownice itp. itd. Pewnego dnia Krzysiu i Maciek poklocili się o to kto następny ma zjeżdżać że zjeżdżalni. Krzysiu popchnal Maćka a ten uderzył głową w zjeżdżalnie. Potrzebna była pomoc, przyjechała karetka, rodzice dzieci, kłócą się wszyscy czyja to wina i dochodzą do wniosku, że to wina starszego pana, który zbudował plac zabaw. Czy słusznie to oskarzyli? Czy to nie wina Krzysia ? Dokładnie tak samo jest z obwinianiem Boga
madilyn_245
Dlaczego obwiniać Boga za zło, które jest na świecie? Czy jeśli uderzy Cię mąż/chłopak/ktokolwiek to jest to wina Boga czy tej osoby ? Czyja to była wola? A jeśli obwiniasz Boga za zło to czy dziekujesz mu za dobro ? Jeśli coś Ci się uda, powiedzie?
Hellas26
Jest za dużo zła by istniał. To już prędzej budda mnie inspiruje.
Hellas26
Jeśli istnieje???