Bardzo dużo pracy, naprawdę...
Ale warto było.. Nie dało się tego przykleić.. Drzewo cięte w plastry różnej grubości, choć podobnej. Popękalo na ścianie pod wpływem schnięcia (ładny zapach drzewa i dźwięki jak żywe drzewo:) ) niestety nie długo, gdyż musiałam pomalować lakierem ale tylko polmatowym bezbarwnym, aby nie pękło całkiem. Z reszty drzewa zrobiłam taki mały stojak na kwiatki i świeczki ;)
Polubili:
monika11260
Użytkownicy także przypinają:


