Ja zaczynałam z interwałami: 5 minut biegu, 5 minut marszu razy 4, w sumie 40 minut treningu, ale ćwiczyłam z Ewką przez rok wcześniej, więc dla osób które nie mają w ogóle kondycji proponuje zaczynać od 3 minut biegu i 3 marszu, przez 30 minut. Po dwóch tygodniach można zwiększyć stopień trudności powiedzmy wydłużyć bieg o 2 minuty, po dwóch następnych znowu. Po trzech miesiącach przebiegłam 10 km bez żadnych przerw:]
zdecyowanie należy zaczynać od małych kroków (nawet nie kilometr pierwszego dnia a pół, a dopiero kolejne pół w drugim dniu, Nie można dopuścić do powstania zakwasów, bo to nieprzyjemne i zniechęca do dalszych ćwiczeń i wysiłku
agi3107
Ja zaczynałam z interwałami: 5 minut biegu, 5 minut marszu razy 4, w sumie 40 minut treningu, ale ćwiczyłam z Ewką przez rok wcześniej, więc dla osób które nie mają w ogóle kondycji proponuje zaczynać od 3 minut biegu i 3 marszu, przez 30 minut. Po dwóch tygodniach można zwiększyć stopień trudności powiedzmy wydłużyć bieg o 2 minuty, po dwóch następnych znowu. Po trzech miesiącach przebiegłam 10 km bez żadnych przerw:]
AlexQ
zdecyowanie należy zaczynać od małych kroków (nawet nie kilometr pierwszego dnia a pół, a dopiero kolejne pół w drugim dniu, Nie można dopuścić do powstania zakwasów, bo to nieprzyjemne i zniechęca do dalszych ćwiczeń i wysiłku