Ale ja nie mówię, że żałuję, że on w moim życiu był nie ważny. Tak nie jest..cholernie Go kochałam..do niedawna tak jeszcze było..w tamtym tygodniu dałam mu kolejną szansę, i co ? - zakpił sobie tylko ze mnie, pobawił się dwa dni i tyle na tym...dziś nazwał mnie suką..nadal myślisz, żer nie cierpię.. ? Nie wypowiadaj się na ten temat..przynajmiej w mojej sytuacji skoro nie wiesz co sie wydarzyło wcześniej..oczywiście Ci nie zabraniam mieć własnego zdania..ale to tylko post, tak bardzo Ci przeszkadza ? - napisz, usunę.. :))
Chyba mamę i tatę....
Uważasz że to stracone bo masz naście lat i pusto w głowie:) Każdy mądry człowiek nawet z najgorszych wydarzeń wyciągnie wnioski i pozytywy i nigdy nie powie że czas spędzony z drugą osobą to czas stracony. Tyle ode mnie, za kilka/kilkanaście lat może zrozumiesz:)
Mordeczka100
Ale ja nie mówię, że żałuję, że on w moim życiu był nie ważny. Tak nie jest..cholernie Go kochałam..do niedawna tak jeszcze było..w tamtym tygodniu dałam mu kolejną szansę, i co ? - zakpił sobie tylko ze mnie, pobawił się dwa dni i tyle na tym...dziś nazwał mnie suką..nadal myślisz, żer nie cierpię.. ? Nie wypowiadaj się na ten temat..przynajmiej w mojej sytuacji skoro nie wiesz co sie wydarzyło wcześniej..oczywiście Ci nie zabraniam mieć własnego zdania..ale to tylko post, tak bardzo Ci przeszkadza ? - napisz, usunę.. :))
josemarii2
Chyba mamę i tatę.... Uważasz że to stracone bo masz naście lat i pusto w głowie:) Każdy mądry człowiek nawet z najgorszych wydarzeń wyciągnie wnioski i pozytywy i nigdy nie powie że czas spędzony z drugą osobą to czas stracony. Tyle ode mnie, za kilka/kilkanaście lat może zrozumiesz:)
Mordeczka100
Teraz patrzac na to owszem uwazam, ze sa to stracone dni, skoro i tak musialo sie to skonczyc. Mam 14 lat i uwierz potrafie kochac.
josemarii2
Haha skoro uważasz te dni za stracone to...masz 12 lat albo pusto w głowie:)