i to często są poprostu zaburzenia emocjonalne wynikające z trudnego dzieciństwa lub innych czynników. też kiedyś bylam można powiedzieć chorobliwie zazdrosna choć starałam się być jak najlepszą dziewczyna, a mój chłopak hmm pozostawial wiele do życzenia. w dużej mierze pomogła mi książka pokochaj siebie polecam. zazdrość w zdrowiej mierze jest dobra ale chorobliwia zabija miłość
Sandiiixs
i to często są poprostu zaburzenia emocjonalne wynikające z trudnego dzieciństwa lub innych czynników. też kiedyś bylam można powiedzieć chorobliwie zazdrosna choć starałam się być jak najlepszą dziewczyna, a mój chłopak hmm pozostawial wiele do życzenia. w dużej mierze pomogła mi książka pokochaj siebie polecam. zazdrość w zdrowiej mierze jest dobra ale chorobliwia zabija miłość
Kamarka
tak, i czasem to nie wynika z faktycznego złego traktowania (choć zazwyczaj tak jest), czasem są to po prostu kompleksy jednej ze stron.....
Dark_Soul
Uważam, że to stwierdzenie dotyczy obu stron, nie tylko mężczyzn.