Więcej zszywek z tablicy

Pomysły

ciasteczka z migdałami
Chrupiąca ciecierzyca. okoł...
...
Wyzwanie: "pajacowanie...
Wejdź w obrazek i naucz się...
Lepszy Brzuszek :)
Wyzwanie! Kto się go podejm...
WYZWANIE!!! Ja już zaczęłam...
Chętnie podejmuj się wyzwań...
...
Wislaczka

Wislaczka od georgia20

Dodane 28.06 o 12:10
Obserwuj
Chrupiąca ciecierzyca. około szklanki ugotowanych ziaren ciecierzycy ( mozebyc z puszki ;) ) słodka papryka chili sól olej rzepakowy Ugotowaną do miękkości, odsączoną ciecierzycę wrzuciłam do miski, posypałam przyprawami i dodałam niewielką ilość oleju, tylko tyle by wszystko dokładnie pokryło się marynatą, a nie ociekało tłuszczem. Mieszałam chwilkę, aż wszystkie ziarna zrobiły się czerwone. Spróbowałam jedną i musiałam doprawić solą i chili. Lepiej na początku dodać mniej, bo później nie da się niczego odjąć. Wysypałam na blachę wyłożoną papierem do pieczenia i włożyłam do piekarnika rozgrzanego do 200 stopni na jakieś 40 minut. Po około 25 minutach sprawdzałam co jakiś czas w jakim są stanie i mieszałam je kołysząc formą. Można do tego użyć łyżki. Spróbowałam czy są smaczne i pozwoliłam im poleżeć w stygnącym piekarniku. Ziarna gotowałam z dodatkiem ziela angielskiego i liści laurowych co jest wyczuwalne po upieczeniu. Smacznego! ;))

Chrupiąca ciecierzyca.

około szklanki ugotowanych ziaren ciecierzycy ( mozebyc z puszki ;) ) słodka papryka chili sól olej rzepakowy Ugotowaną do miękkości, odsączoną ciecierzycę wrzuciłam do miski, posypałam przyprawami i dodałam niewielką ilość oleju, tylko tyle by wszystko dokładnie pokryło się marynatą, a nie ociekało tłuszczem. Mieszałam chwilkę, aż wszystkie ziarna zrobiły się czerwone. Spróbowałam jedną i musiałam doprawić solą i chili. Lepiej na początku dodać mniej, bo później nie da się niczego odjąć. Wysypałam na blachę wyłożoną papierem do pieczenia i włożyłam do piekarnika rozgrzanego do 200 stopni na jakieś 40 minut. Po około 25 minutach sprawdzałam co jakiś czas w jakim są stanie i mieszałam je kołysząc formą. Można do tego użyć łyżki. Spróbowałam czy są smaczne i pozwoliłam im poleżeć w stygnącym piekarniku. Ziarna gotowałam z dodatkiem ziela angielskiego i liści laurowych co jest wyczuwalne po upieczeniu. Smacznego! ;))

Zgłoś naruszenie

, aby dodać komentarz.

Użytkownicy także przypinają: