Ciałopozytywność (Body Positive) - samoakceptacja
O Body Positive mówi się już dłuższy czas...
Zaczęło się od akceptacji kobiecego owłosienia na nogach, pod pachami, na twarzy, generalnie wszędzie, gdzie do tej pory panował kult depilacji...
Potem doszły do tego codzienne sprawy takie jak ubiór, uczesanie a raczej jego brak, makijaż i tu również jego brak...
Następnie ruch podchwyciły przedstawicielki plus size i na skalę światową "trąbią" zdjęciami i treściami o samookceptacji siebie w rozmiarze większym.
A dziś ja mówię o swojej historii samoakceptacji ciała.
Czemu mówię o tym ja, o której mówi się, że nie ma na co narzekać?
Bo jak się okazuje ciałopozytywność siedzi w głowie, a nie na zewnątrz.
Zresztą zapraszam Cię do obejrzenia ;)
Użytkownicy także przypinają:
2
1
0
[Tags] Drożdżowe zajączki na Wielkanoc w tym w ...
fotoamator Pięknie wyglądają i pewnie są smaczne.



























