Pozwolę sobie skrytykować. Jeśli pakujesz do własnoręcznie robionego ciasta gotowe produkty, w któryh znajdują się przeciwutleniacze i inne substancje, których unika się w domowej kuchni, to jaki jest sens przygotowywania tego typu ciast? Upiecz samodzielnie rogaliki, nadziej je samodzielnie robioną masą czekoladowo-orzechową, zalej je kremem typu "ptasie mleczko", a być może powiem: super pomysł! Choć pewnie powiedziałbym: super pomysł, ale chyba wolałbym zjeść takie rogaliki samodzielnie, a ptasie mleczko na kawowym biszkopcie samodzielnie.
krn78
Pozwolę sobie skrytykować. Jeśli pakujesz do własnoręcznie robionego ciasta gotowe produkty, w któryh znajdują się przeciwutleniacze i inne substancje, których unika się w domowej kuchni, to jaki jest sens przygotowywania tego typu ciast? Upiecz samodzielnie rogaliki, nadziej je samodzielnie robioną masą czekoladowo-orzechową, zalej je kremem typu "ptasie mleczko", a być może powiem: super pomysł! Choć pewnie powiedziałbym: super pomysł, ale chyba wolałbym zjeść takie rogaliki samodzielnie, a ptasie mleczko na kawowym biszkopcie samodzielnie.