Więcej zszywek z tablicy

Desery

Krem Snickers- HomeMade
PIECZONE FIGI Z KOZIM SEREM...
Razowe muffinki z malinami ...
Lody borówkowo-bananowe
Przepis na domową FIT czeko...
Przepis na pudding z chia z...
3 składnikowe intensywnie c...
Ciastka cytrynowo -kokosowe...
Deser z serkiem mascarpone ...
Razowe muffiny kakaowo-poma...
ciasteczka oreo
Domowa chałwa z orzechami l...
Lody spalające tłuszcz
Skła...
Do zrobienia tych lodów wys...
mango, banan, nasiona chia,...
surowe tartaletki z malinow...
5 przepisów na zdrowe kremy...
Orzechowe kulki mocy
Ciasteczka jaglane z orzech...
Jogurtowa kawa~ Dietetyczni...
Creme brulee. Klasyka broni...
Gorąca czekolada z daktyli
Pralinki bananowo- kokosowe...
Trufle pistacjowo-daktylowe...
Ciasto

 1 jajko
2 garście ...
Małe, czekoladowe słodkości...
elizag

elizag od rena242

Dodane 7.04 o 13:39
Obserwuj

Creme brulee.

Klasyka broni się sama :)
BY MIRABELKA 00:00 DESERY, KUCHNIA FRANCUSKA
Kiedy pierwszy raz spróbowałam creme brulee, od razu zrozumiałam, dlaczego jedną z ulubionych rzeczy filmowej Amelii było rozbijanie cukrowej skorupki na tym deserze. Chrupiąca warstwa skarmelizowanego cukru skrywa bowiem aksamitne, cudownie waniliowe wnętrze.
W mojej ex-pracy miałam okazję poznać przepis i wykonać wiele „bruli”, więc jest to przepis sprawdzony niezliczoną ilość razy.
Creme brulee jest niesamowicie pyszny, o ile nie będziemy silić się na kombinatorstwo i szukanie zamienników (np. mleka zamiast śmietany albo cukru wanilinowego zamiast prawdziwej wanilii). Niestety jego przygotowanie wymaga trochę czasu i cierpliwości, a także zaopatrzenia się w takie kuchenne gadżety jak żaroodporne ramekiny (kokilki) oraz palnik. Najbardziej klasyczne ramekiny do creme brulee są szerokie i płaskie, ale jeśli posiadamy inne, to absolutnie nie jest to przeszkodą, deser wyjdzie równie dobry. Z kolei palnik wydaje mi się rzeczą nieodzowną. Wprawdzie spotkałam się z zapiekaniem deseru pod górną grzałką piekarnika, ale nie jestem przekonana co do tego pomysłu, bo zanim cukier odpowiednio się skarmelizuje, to masa w środku zrobi się ciepła, a nie o to chodzi. Ja palnik pożyczyłam od przyjaciółki, ale mam w planach jego zakup i wypróbowanie także innych smakowo wersji creme brulee :)

Photobucket

KLASYCZNE CREME BRULEE
(6 porcji)
500ml śmietanki kremówki 30% lub 36%,
6 żółtek,
100g cukru,
½ laski wanilii,
6 łyżeczek cukru trzcinowego (ewentualnie może być zwykły)

Wanilię przeciąć wzdłuż na pół i wyskrobać ziarenka. Śmietankę wlać do rondla, dodać cukier, ziarenka oraz skórkę z laski wanilii. Zagotować.
W tym czasie żółtka rozmieszać trzepaczką w misce. Nie trzeba ich długo ucierać, nie powinny być jasne i puszyste, a jedynie lekko „rozbełtane”. Powoli wlać do żółtek wrzącą śmietankę, intensywnie mieszając trzepaczką. Następnie przecedzić masę przez sito, przy okazji oddzielając skórkę z wanilii. Jeśli podczas tej czynności powstała pianka, trzeba ją usunąć łyżką.
Masę nalać do ramekinów. Foremki umieścić w brytfannie i nalać tyle wody, by sięgała do ich połowy. Deser piec w 120 stopniach przez godzinę. Masa powinna być ścięta; może się lekko trząść na środku, ale nie może „płynąć”.
Foremki zostawić do ostudzenia, po czym schłodzić kilka godzin w lodówce (ja zwykle robię creme brulee poprzedniego dnia wieczorem i zostawiam na noc w lodówce).
Tuż przed podaniem...

Zgłoś naruszenie

, aby dodać komentarz.

Użytkownicy także przypinają: