a pomyślcie o ranie gdy nie zobaczysz juz kogoś bliskiego, śmierć to niestety nie da się zaleczyć, smutek tęsknota i żal budzi się gdy tylko przyjdzie wspomnienie a życie toczy się dalej , czas nie leczy ran niestety......
Nie zgadzam się. Niezależnie, czy traktować pierwsze zdanie bezpośrednio czy nie, uważam je za nieprawdę. Gdybym był ranny fizycznie, to po pewnym czasie nie tyle przyzwyczaiłbym się do bólu, ale byłbym wyleczony. Jeśli chodzi o rany emocjonalne, związane ze zranionymi uczuciami, to po pewnym czasie zostaje: 'no było, i co z tego. Było, minęło, teraz jest lepiej, a z tamtego zostało parę wspomnień, albo i nie, nic więcej'. Oczywiście pomijam przypadki ekstremalne, w razie gdyby ktoś chciał się przyczepić :)
kklaudia05
a pomyślcie o ranie gdy nie zobaczysz juz kogoś bliskiego, śmierć to niestety nie da się zaleczyć, smutek tęsknota i żal budzi się gdy tylko przyjdzie wspomnienie a życie toczy się dalej , czas nie leczy ran niestety......
krn78
Nie zgadzam się. Niezależnie, czy traktować pierwsze zdanie bezpośrednio czy nie, uważam je za nieprawdę. Gdybym był ranny fizycznie, to po pewnym czasie nie tyle przyzwyczaiłbym się do bólu, ale byłbym wyleczony. Jeśli chodzi o rany emocjonalne, związane ze zranionymi uczuciami, to po pewnym czasie zostaje: 'no było, i co z tego. Było, minęło, teraz jest lepiej, a z tamtego zostało parę wspomnień, albo i nie, nic więcej'. Oczywiście pomijam przypadki ekstremalne, w razie gdyby ktoś chciał się przyczepić :)