Cześć jestem Pikuś!
bodomka
mimo*
bodomka
moze wlasnie dlatego ze byly takie mlodziutkie to jakas mniejsza odpornosc u mnie w teraz sa upaly nawet ponad 40 stopni i milo chlodzenia pokoju zaslaniania okien to takie dosc geste powietrze jest w pokoju czasem, ale nie takie warunki one wytrzymywaly, tak jak pisalam jazde samochodem, albo jak przez pewien czas wynajmowalam mieszkanie na poddaszu... tam to normalnie byla sauna mimo zaslonietych okien itd musialam w dzien ich trzymac w lazience tam bylo najchlodniej ale i tak nie zbyt przyjemnie, a jednak znosily to bez problemu
Lizaczek222
znaczy one po kolei umierały podobno :< najpierw najmniejszy (miał chyba 3 tyg) a słońce było ponad 40 st.
bodomka
kurcze jak wszystkie na raz Ci padly to moze sie czyms struly? bo to dziwne by bylo gdyby wszystkim na raz serducha siadly, raczej nie mozliwe, Moje naprawde nie takie sytuacje wytrzymywaly, np jazde autem 80 km w upal a w aucie wiadomo jeszcze gorzej niz na zewnatrz juz nie mowiac o roznicy miedzy temp pokojowa.. a tym bardziej jak ktos nie ma klimy jak ja :/ ale raczej jezdze szybko okna otwarte wiec przewiew zawsze jest i w sumie tez im nigdy nic po tym nie bylo, dlatego mnie tak dziwi ze Twoje nie wytrzymaly w domu.. mysle ze to raczej musialo byc cos innego..
Lizaczek222
hm...tak małe sportowe zwierzaki :D bardzo sprytne, moje też nic nie wykazywały że im źle czy coś...wszystko miały a wieczorkiem już umarły ale wiedziałam dopiero rano jak mój tata je chował :<, ale sienie martw są bardzo silne te zwierzaki ^^
bodomka
mi czasem wlaza za meble i trzeba ich wywabiac dluzsza chwile, ale uwielbiam jak sie odbijaja od scian albo mebli ;)) mali sportowcy. Troche mnie zmartwilas tym ze Twoje nie wytrzymaly upalow, nie wyobrazam sobie zeby mialo im sie cos stac, kurcze moje nigdy nie okazywaly ze je jakos szczegolnie zle znosza, a w pokoju czasem naprawde mimo wszystko jest duszno..
Lizaczek222
hah mi się raz wymknęły z pokoju...znalazłam je w salonie pod szafką od płyt xD i jeszcze wyjść nie chciały,a skaczą niesamowicie ^^
bodomka
no dziwne ja zawsze nawet patrze jak oddychaja itd nie widze zadnych zmian czasem moze sa bardziej leniwe ale kto w taka pogode nie jest? gdyby sie czuli slabo to wym widziala ze nie chca jesc np albo ganiac ale nie widac zadnych takich oznak, a co do lapania ich mam tak samo;) do tego sa bystre i potrafia w konia robic przez pol godziny heh
Lizaczek222
hm...nie wiem, nawet u weterynarza to powiedział że im serduszka nie wytrzymały, po prostu :C tak mi ich brakowało i brakuje, szynszyle są baaaaaaardzo energetyczne: D ja je puszczałam po pokoju to czasem było że godzinkę je łapałam ;)
bodomka
Mam dwa sa to bracia, niestety sa w pokiju do ktorego caly dzien pada slonce ale staram sie wychladzac jak sie da, one jakos dobrze znosza upaly to ich drugie lato i nigdy jakos nie widzialam zeby byly osowiale itd, wprawdzie jeden spi na boku dosc czesto ale on tak nawet w zimie robi, lubi poprostu;) a gdy sa puszczane na wybieg to maja tyle energii co zawsze takze chyba nic wielkiego im sie nie dzieje oprocz tego ze im goraco jak kazdemu, moze cos innego poszkodzilo Twoim szynszylkom?
Użytkownicy także przypinają:
















Zaloguj się, aby dodać komentarz.