Dokładnie tak!
nadzieja11
To oby dalej szło to w dobrą stronę i oby faktycznie był to świadomy wybór. Niestety nie zgodzę się z tym, że młoda dziewczyna nie może być wegetarianką (ja w tym wieku przeszłam na wegetarianizm i nigdy nie miałam anemii) z anemią jest ciekawa sprawa bo za to dwie moje koleżanki nie wegetarianki chorowały na anemię. Ale to też kwestia douczenia i ogólnej wiedzy na temat żywienia.
rogaliczek
Ludzie zawsze będą jedli mięso, tak samo jak zawsze będą potępiali krzywdzenie zwierząt. Na szczęście pokolenie "Krowa to tylko kawał mięcha, nie cierpi" już przemija i wymiera i teraz wszędzie gdzie się tylko nie spojrzy, mówi się o humanitarnym zabijaniu zwierząt. W każdym programu kulinarnym o tym mówią.
rogaliczek
Według mnie nie zależy to również od wolnej decyzji. Nieraz nawet jakbyśmy chcieli to nie możemy przejść na inną dietę lub musimy poświęcić swoją dietę dla innej zdrowszej diety. Ja na przykład nie wyobrażam sobie, żeby dojrzewająca dziewczyna w wieku np. 16 lat przeszła na wegetarianizm z tego powody, że wtedy organizm jest bardziej narażony na takie choroby jak anemia, a wiadomo, że największe źródło żelaza to przede wszystkim między (wątroba), a faszerowanie lekami wcale nie jest takie dobre i przyjemne. Poza tym jest jeszcze kwestia smaku. Nie każdy lubi mięso, tak po prostu, tak samo jak nie każdy lubi warzywa. No poza tym programy TV już tak nas faszerują wiadomościami o różnych hodowlach i chemikaliach, że już na pewno każdy chociaż minimalnie "Wie, co je".
jaelithe
cieszę się, że ta dyskusja tutaj się rozpoczeła, możemy podyskutować o naszych światopoglądach. Myślę, że duża część młodych osób jest świadomych procesu "produkcji" mięsa czy innych produktów zwierzęcych i dlatego stara się wybierać takie, które zostały wytworzone w sposób jak najbardziej humanitarny. Szanuje bardzo osoby, które przechodzą na wegetarianizm czy weganizm, czy to ze względu na swoje poglądy czy dla zdrowia, ale musicie być świadomi, że to musi być człowieka własna decyzja, a "hejtowanie" osób, które zjadają schaboszczaki na pewno nie pomaga. Starajmy się jeść czysto i zdrowo, co nie zawsze znaczy wegetariańsko.
adamoni
u mnie w rodzinie kupuje się mięso od gospodarza więc nie jest raczej "nafaszerowane". Owszem, nie zawsze da się uniknąc kupienia jakiegos mięsa normalnie w sklepie, ale wydaje mi się że ludzie oglądają jakieś wiadomości, czytają gdzieś w prasie czy internecie i wiedzą co w dzisiejszych czasach robi się z mięsem, jak się je "produkuje", że tak to brzydko nazwę. Czy Wy nigdy nie jadłyście mięsa??
nadzieja11
A dodajmy do tego warunki w jakich żyją zwierzęta hodowane na mięso, czym są "pędzone", żeby szybko urosły (dużo szybciej niż taka świnia czy krowa rosnąca naturalnie), czym są faszerowane, żeby zneutralizować choroby, na które zapadają. Pycha. Nigdy nie namawiam ludzi na niejedzenie mięsa, ale błagam jeśli już jecie to dokonujcie świadomego wyboru. Jeśli wiesz jak wygląda życie zwierząt w takiej fabryce mięsa i ci to pasuje to ok, ale nie lubię kiedy ludzie nie chcą wiedzieć, bo tak wygodniej.
konto-usunięte
Dokładnie. Niby wiedzą, niby nie. Każdy wie, że schabowy to mięso, to jest proste. ale nie każdy widział owe zwierzę kiedy było zabijane i to jeszcze w jakich warunkach, jak było rozkrajane, jak się wyjmuję z niego wszystkie te wnętrzności, które potem są szprycowane ulepszaczmi (taki kochani, tak, pewnie wam się wydaję, że wymyślam, ale prawda jest taka, że każde takie sklepowe mięsko jest nastrzykiwane substancjami, które dodają mu objętości, kolorku, zapaszku) Gdybyście zobaczyli taką zwyczajną pierś z kury czy z indyka, w porównaniu tej ze sklepu i tej 'normalnej' to zobaczylibyście, że ta ze sklepu jest trzy razy większa, przez co droższa i cięższa. Ale mniejsza o to, kiedy widzę jak ktoś trzepie młotkiem kawałek zabitej istoty to się zastanawiam, jak to może nie razić. to jest profanacja. wyobrażacie sobie, że ktoś może wyciągnąć z was taki kawałek mięska i nakłuwać, szprycować, bić motkiem, smażyć? Nie brzydzi was to ani trochę?
nadzieja11
oby tak było, ale niestety nie wydaje mi się, żeby ludzie wiedzieli i też żeby chcieli wiedzieć. Gdyby wiedzieli jak to wygląda i czym nafaszerowany jest taki schabowy to już nie byłoby tak smacznie.
adamoni
chodziło mi o tego nieszczęsnego schabowego......chyba każdy wie skąd się biorą schabowe
nadzieja11
Jesteś pewna, że każdy je co wie? Każdy czyta składy i wie co dany skrót i tajemnicza nazwa oznacza? Jesteś pewna, że każdy wie skąd pochodzi jego jedzenie? Ja niestety nie jestem tego taka pewna, wystarczy przejrzeć niedawne afery z padliną w mięsie lub z solą drogową dopuszczoną do sprzedaży jako spożywcza. To raz, a dwa mało kto czyta składy i ma świadomość, które E jest dobre, a które złe, a do tego wybieramy produkty najtańsze, bo jesteśmy biedni, nie mówię, że najtańsze znaczy najgorsze, ale czasem taniość nie może być jedynym kryterium. Niestety nie wiemy co jemy.
Użytkownicy także przypinają:



























Zaloguj się, aby dodać komentarz.