every
Inde
To stwierdzenie dla osób leniwych, które chcą same przed sobą udawać, że mają fajne ciała. Otóż nie, nie macie ich, więc ruszcie dupy sprzed komputera i zadbajcie o siebie w końcu.
TheIrishsWife
Wiem, że to stara zszywka, ale jak słyszę ciągle o tym, jak to trzeba być idealnym, to jest mi smutno. Przez takie coś wpada się w depresję i zaburzenia odżywiania. Tak, to także może być tego przyczyną. Jeśli ktoś ma trochę mniej ciała, trochę więcej tłuszczu czy mięśni itd., to dlaczego ma czuć się gorzej? Rozumiem, że nadwaga nie jest zdrowa i sama nie mogłabym tak żyć, ale to wszystko idzie w taką skrajność, że nawet ja, mając zwykłe ciało, nie potrafię się nim cieszyć. Bo przecież - a to piersi za małe, a to nogi za grube, a to jestem zbyt niska, asymetryczna... A tak nie powinno być. Powinniśmy kochać się bezgranicznie. Jeśli chcemy coś zmienić, róbmy to, nawet i dla zdrowia, ale pokochajmy to, czego nie da się zmienić.
Kiniaaaczek
Jootka tolerancja jest terminem bardzo lekko używanym, sadzę, ze często przez wiele osób do końca nierozumianym. Ja mogę powiedzieć, ze jestem mało tolerancyjna bo cóż to znaczy "wybiórcza tolerancja", która mamy teraz wszechobecną, tak dla przykładu - ktoś jest za związkami partnerskimi jednej płci, ale nie legalnymi.
Kiniaaaczek
W tym momencie posiadamy nadal stereotyp 90x60x90 - ileż kobiet mieści się w tym standardzie? ja na pewno nie! A patrząc na reklamy smukłych, opalonych, długonogich modelek można na prawdę wpaść w kompleksy, uważam że takie kampanie, pokazujące kobiecie"Jesteś piękna mimo: brzuszka po ciąży czy rozstępów, mimo piegów od słońca, pomimo słabych włosów czy niskiego wzrostu". MY - kobiety powinnyśmy się akceptować, bo żona, dziewczyna, matka, siostra ale szczęśliwa jest pełnowartościowym człowiekiem, dla którego przeszkody nie są straszne bo wie, że da radę, wie ile jest warta. Nasza niepewność, strach przed wyzwaniami i brak wiary w siebie nie bierze się tylko z naszego charakteru, ale również z racji naszego wyglądu, postrzegania nas przez ludzi. Jeśli znajdziemy "uniwersalny" typ urody to co mają zrobić ze sobą te kobiety, które nie wpisują się w te standardy?
Kiniaaaczek
Co do uniwersalizmu. Mogę powiedzieć, że owszem porzucenie ogólnych norm przyjętych przez społeczeństwo jako "dobre" jest przekleństwem w przypadku moraliów, praw itd.., które ludzie próbują zliberalizować ze wszelką cenę na swoją korzyść - ale co do piękna nie zgodzę się z Tobą - jeśli będziemy podtrzymywać stereotyp piękna to świat będzie zakompleksiony i smutny.
Kiniaaaczek
Zasłonięte twarze równie dobrze mogą symbolizować anonimowość - bo każda z nas może wkleić tam swoją twarz, przecież nikt nie posiada "idealnego ciała".
jootka
Niestety, ale taki relatywizm jest przekleństwem naszych czasów. Ze juz nie ma rzeczy bezwzględnie pięknych, dobrych czy złych - wszystko jest względne i zależne od opinii. To jest straszne. Takie pozbycie prawd uniwersalnych i pięknych. Kiedyś każdy wiedział, co jest ładne a co brzydkie, teraz wszystko jest względne i wszystko bronione słowkiem Tolerancja i Postęp.
tatara
nie wiem czy sie myle czy nie jednak moim zdaniem na tym zdjeciu chodzi po prostu o to ze kazda kobieta jest piekna jesli akceptuje siebie , bo jeden pan moze kochac grubiutkie kobiety u ktorych jest sie do czego przytulic a drugi woli kobiety chude jeden wytatuowane ''ostre babki'' a drugi grzeczne kobiety .. wiec moim zdaiem wszystkie te kobiety sa piekne bo o gustach sie nie dyskutuje
Kiniaaaczek
I na przykładzie pierwszych komentarzy widać bezmyślne przyjmowanie "komercyjnych standardów piękna"..... Dziewczyny Carameleye i Zayniikaaxx podtrzymujecie we mnie nadzieję, że nadal kobiety racjonalnie myślą! Dziękuję :*
carameleye
Serio tak uważacie? W tym zdjęciu chodzi o to,że każda kobieta, czy szuplutka czy gruba czy obtatuowana od stóp do głów, wysoka i niska jest piękna ;) Nie ma "standardu" piękna.
Użytkownicy także przypinają:




Zaloguj się, aby dodać komentarz.