Robiłam i stosowałam :) Moje rady: nie róbcie naparu ze świeżej pokrzywy, lepiej ją najpierw wysuszcie. Na początku fakt, mgiełka będzie wyglądała świeżo i fajnie, ale po krótkim czasie zaczniecie zauważać brzydki osad w atomizerze i czuć równie przykrą woń, która będzie się nasilała wraz z czasem. Niestety pokrzywa ma to do siebie, że szybko można z niej zrobić nawóz na działce. (Byłam kiedyś na działce u dziadków i nie wiedziałam co tak dziwnie pachnie..teraz już wiem :D)
Co do efektów to są dobre :) Po jakimś czasie zauważyłam pewną zmianę włosów, nie była ona tak znacząca i spektakularna.
rogaliczek
Robiłam i stosowałam :) Moje rady: nie róbcie naparu ze świeżej pokrzywy, lepiej ją najpierw wysuszcie. Na początku fakt, mgiełka będzie wyglądała świeżo i fajnie, ale po krótkim czasie zaczniecie zauważać brzydki osad w atomizerze i czuć równie przykrą woń, która będzie się nasilała wraz z czasem. Niestety pokrzywa ma to do siebie, że szybko można z niej zrobić nawóz na działce. (Byłam kiedyś na działce u dziadków i nie wiedziałam co tak dziwnie pachnie..teraz już wiem :D) Co do efektów to są dobre :) Po jakimś czasie zauważyłam pewną zmianę włosów, nie była ona tak znacząca i spektakularna.