Ona sie nie poddaje ! Ona walczy...
Na wstepie zapytam, jak tam u Was? Jak samopoczucie? U mnie w jak najlepszym porzadku ! Cwiczymy, walczymy i nie poddajemy sie!!
Mam mala rade, jak będziesz chciala sie poddac, przypomnij sobie moje slowa "zycie jest za krotkie na zastanawianie sie" ;) Mi pomagaja. A jesli nie wspieraja Cie inni.. smieja sie nie masz w nich poparcia? wiesz co? Mam ns to sposob.. OLEJ ICH! nie zwracaj na nich uwagi, skoncentruj sie na satysfakcji jaka masz z treningow, zdrowego odzywiania, a przede wszystkim pokonywania samej siebie. Wytrzymalas "tylko" dwa czy trzy dni? Spojrz.. Jestes juz o te kilka dni do przodu. Chcesz znow sie cofnac i zmarnowac to co juz zaczelas? Zmarnowac szanse jaka sobie dalas, walke o lepsza siebie? Chcesz? Przypomnij ile potu polecialo, jaki wysilek to byl dla Ciebie, nie tylko fizyczny, ale i psychiczny.. A pozniej zadaj sobie pytanie, czy warto jest rezygnowac, czy tego chcesz. Kobietki pokochajmy swoje cialo ! Siebie i uwierzmy w to ze potrafimy! Dla siebie nie nikogo innego !
Zycze spokojnej nocy i potliwego dnia nastepnego