help
olni1234
kiedy zadałam sobie pytanie czy widzę go jako partnera z którym chcę spędzić życie i nie było zastanawiania i żadnego "ale" a odpowiedź była twierdząca
michelle22
Powinnaś sobie dać czasu na ochłonięcie. Zrób sobie przerwę w tej relacji, nie wracaj do tego co zostawiłaś za sobą, mam tu na myśli twojego byłego. Bo jeśli facet zrobił by wszystko dla Ciebie a Ty w chwili obecnej jesteś na rozstaju dróg, nie powinnaś mu robić nadzieji, bo możesz go tym zranić. Zajmij się sobą, swoimi pasjami może tak naprawdę żaden z nich nie jest Ci pisany a spotkasz kogoś innego.
michelle22
Według mnie tkwisz w chwili obecnej w toksycznej relacji. Sama zdajesz sobie sprawę z tego że nie jesteś w stanie mu zaufać, a to jest fundament w związku. Więc musisz zdać sobie sprawę że jeśli facet swoim zachowaniem nie zdobył twojego zaufania to nie będzie z tego dobry związek niestety. Ja rozumiem że czujesz przy nim motylki itd. ale nie oszukujmy się, kiedy jesteś z kim przez lata, wchodzi rutyna, codzienne obowiązki to motylki niestety znikają i wtedy związek umacnia się na tych najważniejszych wartościach typu: zaufanie, bezpieczeństwo, wspólne pasje, zainteresowania itd.
sartist20
TEN JEDYNY Cię nie będzie wyniszczał. Będzie chciał robić wszystko,by Ci ,,przychylić nieba" i Ty tez będziesz chciała tego samego dla niego. Sama będziesz czuła że możesz mu zaufać, że mowi prawdę,że to jest wlasnie ,,to". Zauważysz,ze to uczucie jest tak niezaprzeczalnie prawdziwe,że choćby wyglądał najgorzej na swiecie to dla Ciebie to nie będzie miało znaczenia. On też znajdzie w Tobie coś więcej i nie będzie tylko komplementował Twojego wyglądu. Twój smutek będzie go bolał i na odwrót. Czasem będziecie rozumieć się bez słów. Będziecie podobni do siebie,ale zarazem całkowicie inni. Będziecie w stanie sie zranić,ale nawet,gdy sie zranicie , ta więź będzie nierozerwalna. Przetrwacie wiele prób. W bólu razem i w szczęściu. Nawet jesli nie bedziesz miec z nim dlugo kontaktu nic sie nie zmieni. Bedzie Cię motywowal a Ty jego. Rowniez w karierze zawodowej. Nikt nie jest jednak w stanie opisać Ci tego uczucia wewnątrz. Będziesz wiedziała bez wątpliwości sama.
patus9216
nie wiedziałam ze ma żonę od początku pozatym w żaden sposób nie jest ona dodatkowym aspektem która zwiększa jego atrakcyjność dla mnie a wręcz przeciwnie ... poza tym nie mieszka z nią i sprawa jest zamknięta tylko zostało dopełnić formalności co kosztuje .... niestety nie zgodził się bym pokryła koszty rozprawy .... po prostu pogubiłam się bo racjonalnie się to nie składa ale nie potrafię skupić się na relacji z kimkolwiek innym bo brakuje mi jego dotyku i czułości .... a wiem ze nie jest wstanie zapewnić mi wsparcia jakie uważam za niezbędne w relacji tak jak szczerość uczucie i zrozumienie
patus9216
Dorotka wiem jak racjonalnie to wyglada tylko ja mogę znaleźć sobie innego czy wybrać łatwa opcje i wrócić do mojego byłego narzeczonego który nieba by mi przychylił .... tylko tal naprawdę tylko przy tym żonatym idiocie jestem szczęśliwa czuje te motylki i tracę glowe a wszystko w koło przestaje istnieć .... i facet się stara tylko po prostu mu nie ufam
patus9216
rozwodzi się dłużej niż od stycznia. Zamieszkałam z nim wtedy ale nie był wypłacalny wiec wypowiedziałam najem odeszłam przypłaciłam to depresja utrata pracy .... teraz znów do niego jeżdżę i zastanawiam się czy na starość brakło mi rozumu czy może ja mimo to wszystko nadal go kocham i powinnam walczyć by to jakoś utrzymać a jego brak płynności nieodpowiedzialność nie jest tak istotna .... straciłam prace przez depresje ale się pozbierałam mam dobra prace może za jakiś czas on stanie tez na nogi
patus9216
pan jest w trakcie rozwodu pochodzi z innego miasta i właśnie padła mu firma
patus9216
pytam bo facet zawrócił mi w głowie a jak jest blisko to nic inne się nie liczy ... tylko już raz wyrzuciłam go z mieszkania za jego brak odpowiedzialności ..... a teraz mimo wszystko chce go spowrotem
patus9216
pytam bo chce dla niego rzucić wszystko a wszyscy w koło mnie ostrzegają
Użytkownicy także przypinają:








Zaloguj się, aby dodać komentarz.