Rodzic jest dla dziecka największym autorytetem...a przynajmniej w wieku przedszkolnym bo nastolatki mają różnie...co to dziecko ma sobie myśleć jak widzi rodzica,który przed pierwszymi dniami w przedszkolu stresuje się i przeżywa,że ten maluch będzie płakał,że się nie odnajdzie i w ogóle-pomyśli "mama się boi to tam na pewno jest źle"...i stąd płacz,uparta niechęć do zostania...
taka właśnie jest prawda. ..większość mam niestety popełnia te wszystkiego błędy które tu opisano. Matka odchodzi po pół godzinnym pożegnaniu zamiast tylko proste Pa Kochanie Baw się dobrze . Przyjde po Ciebie wkrótce. I odchodzą z miną tak smutną jakby Dziecku największą krzywdę wyrządzila ,bo płakało. .. Ludzie dziecko musi przejść te pierwsze tyg a czasami to tylko kilka dni . Dajecie im szanse na lepszy rozwój i dlatego tak Cierpicie...
lidjon
Cudnie napisana cała prawda o przedszkolnych przeprawach.
konto-usunięte
Rodzic jest dla dziecka największym autorytetem...a przynajmniej w wieku przedszkolnym bo nastolatki mają różnie...co to dziecko ma sobie myśleć jak widzi rodzica,który przed pierwszymi dniami w przedszkolu stresuje się i przeżywa,że ten maluch będzie płakał,że się nie odnajdzie i w ogóle-pomyśli "mama się boi to tam na pewno jest źle"...i stąd płacz,uparta niechęć do zostania...
karolinia26
aaaaa uryczalam się na Max
inspiracjanazszywce
taka właśnie jest prawda. ..większość mam niestety popełnia te wszystkiego błędy które tu opisano. Matka odchodzi po pół godzinnym pożegnaniu zamiast tylko proste Pa Kochanie Baw się dobrze . Przyjde po Ciebie wkrótce. I odchodzą z miną tak smutną jakby Dziecku największą krzywdę wyrządzila ,bo płakało. .. Ludzie dziecko musi przejść te pierwsze tyg a czasami to tylko kilka dni . Dajecie im szanse na lepszy rozwój i dlatego tak Cierpicie...
pure_love
poryczałam sie jak bóbr..