Dokładnie tak jak napisała BeataAna, te kotki są niesamowicie miłe w dotyku, milutki, miękki, aksamitny meszek. Mój kotek (himalajski mieszany z dwiema innymi rasami) miał kiedyś zabieg, do którego musieli mu podać środek nasenny, wygolili mu łapkę i podali kroplówkę, tę łapkę w miejscu gdzie była łysa miał pokrytą właśnie takim meszkiem, jakież to kurczę było przyjemne w dotyku :D A Sfinks jest taki cały, kiedyś sobie takiego kupię :)
Wprawdzie nie miałam do czynienia osobiście z tego typu kotami, ale za to pamiętam, jaki był w dotyku wygolony pudel mojej ciotki. Wrażenie dla mnie straszne - ciepłe, bezwłose coś. Brrr. No ale są ludzie, którzy za nic nie dotkną węża, a ja nie mam z tym problemów i bardzo lubię ten dotyk :)
Maralai
Dokładnie tak jak napisała BeataAna, te kotki są niesamowicie miłe w dotyku, milutki, miękki, aksamitny meszek. Mój kotek (himalajski mieszany z dwiema innymi rasami) miał kiedyś zabieg, do którego musieli mu podać środek nasenny, wygolili mu łapkę i podali kroplówkę, tę łapkę w miejscu gdzie była łysa miał pokrytą właśnie takim meszkiem, jakież to kurczę było przyjemne w dotyku :D A Sfinks jest taki cały, kiedyś sobie takiego kupię :)
Darhena
Wprawdzie nie miałam do czynienia osobiście z tego typu kotami, ale za to pamiętam, jaki był w dotyku wygolony pudel mojej ciotki. Wrażenie dla mnie straszne - ciepłe, bezwłose coś. Brrr. No ale są ludzie, którzy za nic nie dotkną węża, a ja nie mam z tym problemów i bardzo lubię ten dotyk :)
BeataAna
Ale one są jak aksamit,nie rozumiem ludzi,którzy myślą,ze te koty są łyse,one całe nają futerko tylko w postaci meszku,jak brzoskwinki.
Darhena
Nie brzydzę się myszy, jaszczurek, żab i węży, ale tego chyba bym nie pogłaskała :|