w internecie mozna znaleźć ludzi którzy mają świeże bakterie kefirowe. Do tych sklepowych nie mam zaufsnia. W domu robię sama z mleka sojowego też z migdałowego. Te "baktetie" albo inaczej mówiąc grzybek tybetański szybko się mnoży i ludzie często oddają za darmo bo szkoda wyrzucić. Można go zamrozić żeby nie padł. Ważne! !!Zakaz kontaktu z metalem ginie. Po zamrożeniu potrzebuje kilku dni żeby zaczął znów działać, ale procedura powinna przebiegać jak zwykle.
ilonabezogona
w internecie mozna znaleźć ludzi którzy mają świeże bakterie kefirowe. Do tych sklepowych nie mam zaufsnia. W domu robię sama z mleka sojowego też z migdałowego. Te "baktetie" albo inaczej mówiąc grzybek tybetański szybko się mnoży i ludzie często oddają za darmo bo szkoda wyrzucić. Można go zamrozić żeby nie padł. Ważne! !!Zakaz kontaktu z metalem ginie. Po zamrożeniu potrzebuje kilku dni żeby zaczął znów działać, ale procedura powinna przebiegać jak zwykle.