Jak wiara wpływa na postawę człowieka na przykładzie „Dziadów” cz. III i wybranej lektury


Jajka, chleb, kiełbaski


Dłuższa forma wypowiedzi w pigułce... czyli kilka słów o tym jak się pisze wypracowanie?


aivos5

aivos5 od anita235

Dodane 29.11 o 10:39
Obserwuj

Ktoś mądry kiedyś powiedział (...

), żeby nie tracić czasu. Cudzego, a nie własnego. Że jeżeli spotykasz się z kimś i czujesz, że to nie to, to najzwyczajniej na świecie odpuść. Nie pozwalaj komuś wierzyć, że wszystko będzie w porządku. Nie kradnij mu tygodni, miesięcy czy lat, bo może go w końcu pokochasz. Tak się nie robi miłości. Tak się robi zmarszczki, ewentualnie wałki na biodrach. Bo czas dla nikogo nie jest łaskawy. Takie próbowanie, zabawy w kotka i myszkę, były fajne na etapie liceum. Można było pochodzić za rączkę, pocałować się gdzieś po kątach, pomacać, kiedy nikt nie patrzył. I rozejść, bo na przykład on za głośno żuł gumę, albo ona miała dziurę w trampkach. Jasne, że wtedy też mieliśmy jakieś uczucia, szczęścia, nieszczęścia, większe i mniejsze dramaty. Ale zaraz pojawiał się ktoś następny. Byliśmy piękni, byliśmy młodzi, mogliśmy tak bez końca. Nie wiem, jak Wy, ale ja od tamtego czasu trochę jednak podrosłam. Pobawiłam się w dom, taki z gotowaniem obiadków i zbieraniem za chłopcem skarpetek. Potem pobawiłam się w singla, kiedy w lodówce była tylko whiskey, a noce były od tańca. A potem przyszło nic. Nic to jest taki czas, kiedy chciałoby się zrobić już krok w jedną albo krok w drugą, ale jakoś się nie da. I dlatego wściekam się, ilekroć ktoś mi moją bańkę naruszy. Bo wiecie pewnie, że każdy z nas ma taką własną bańkę komfortu. Siedzi w niej sobie potulnie, jest mu ciepło, dobrze, bezpiecznie. I naprawdę musi się nieźle napracować, żeby chcieć poza tę bańkę wyjść. Zwłaszcza, kiedy wyjść ma do kogoś. Bo jak jesteś stary, to już Ci się nie chce. Dobrze Ci jest w pojedynkę i naprawdę, coś musi zdrowo pierdolnąć, żebyś zmieniać to chciał. Czasami jest to śmierć, wtedy wszyscy umieramy i ogólnie nie ma problemu. Ale jak już żyjemy, to chcielibyśmy żyć tak, żeby odczuwać przy tym pewną satysfakcję, a przynajmniej nie znajdywać powodów, aby muskać sobie żyletką nadgarstki. Więc kiedy ktoś już przychodzi, przebija Ci bańkę i robi kizi-mizi, to Ty sobie myślisz, że to jest fajne i to już zawsze będzie tak trwać. I wtedy on nagle nie kizia i mówi, że dosyć, idź won. Dlatego bardzo Was proszę, Wy czasem trochę pomyślcie. Bo jak tkwicie w beznadziejnym związku albo dajecie komuś nadzieję na całkiem fajną relację, a przecież dobrze wiecie, że to jest zupełnie nie to, to nie traćcie czasu, swojego jak i jego. Jeśli wiecie, że chcecie być sami i to się raczej nie zmieni, nawet jak poznacie najfantastyczniejszą dziewczynę świata albo księcia na białym ko...

Zgłoś naruszenie

anita235

niu, to nie pozwólcie tym dwojgu wierzyć, że będzie jednak inaczej. Miej serce i patrzaj w serce, jak mawiał dziadek Mickiewicz. Albo nie zawracaj ludziom dupy, jak mawia moja mama. wyrwane z kontekstu

 |  1.06 o 18:42  

awlebbyschcial

trafione w sedno ;(

 |  1.06 o 18:02  

, aby dodać komentarz.

Użytkownicy także przypinają: