Lemon curd, którego użyłam do zrobienia tiramisu
robię zawsze z przepisu Nigela Slatera, zamieniam tylko biały cukier na brązowy: . Na 2 małe słoiczki: 4 niewoskowane cytryny, najlepiej ekologiczne 100 g masła 200 g brązowego, nierafinowanego cukru trzcinowego 3 jajka+1 żółtko z chowu wolnowybiegowego . Cytryny mocno szorujemy i dobrze wyparzamy. Ocieramy skórkę i wyciskamy sok. Masło kroimy w kostkę. Na rondlu/garnku z wodą stawiamy drugi, tak aby nie dotykał dnem powierzchni wody. Zagotowujemy wodę i zmniejszamy ogień. Do górnego rondla wrzucamy skórkę, cukier i wlewamy sok, mieszamy aż się wszystko rozpuści. Jajka rozkłócamy widelcem, wlewamy do cytrynowej mieszanki, mieszamy gotując na małym ogniu aż masa zgęstnieje, ok. 4-5 minut. Przechowujemy w słoiczkach. Tiramisu na 4 porcje: 250 g mascarpone 250 g gęstego, naturalnego jogurtu Opakowanie biszkoptów ladyfingers ½ szklanki lemon curd Sok z 1 cytryny lub 2 kieliszki limoncello ½ szklanki wody . Mascarpone ubijamy mikserem razem z jogurtem stopniowo dodając lemon curd. Przygotowujemy 4 pucharki – jeżeli nałożymy deser do ładnych słoiczków możemy go wziąć ze sobą na piknik. Biszkopty moczymy w mieszance soku z cytryny/limoncello z wodą, na nie nakładamy pół porcji masy. Znowu wykładamy namoczone biszkopty i kolejną warstwę masy. Wierzch można udekorować lemon curd i plasterkami cytryny. Polecam!
Użytkownicy także przypinają:


























