Ja mieszkam z chłopakiem od roku, i jest super. Sprzeczki jak to sprzeczki, zdarzają się. Ale komu nie. Wspólne mieszkanie że sobą nauczyło nas wiele o drugiej połowie oraz o nas samych. Poza tym lepiej tak się poznać, niż wprowadzić się do siebie po ślubie i rozwieść po 3 latach.
Ja mieszkam z chłopakiem na studiach 2 lata, a jesteśmy ze sobą ponad 3. Ogólnie się dogadujemy, ale czasem są kłótnie (zazwyczaj o porządki i zmywanie). Trzeba się dotrzeć.
Albo go kochasz i chcesz z nim spędzać cały czas (tzn. mieszkać już zawsze lub przynajmniej jak daleko fantazja Cię niesie), albo się kokosisz w związku jako związku, bo wygodnie. Jeśli bez prawdziwej lo-ve, to lepiej się nie zatrzaskuj z drewnem, skoro wokół pełno drzew.
To raczej normalna sprawa? Zresztą dobrze jest pomieszkać ze sobą już na początku. Jeśli jest między ludźmi prawdziwe uczucie, mogą nauczyć się nieraz współpracy, wrażliwości na potrzeby drugiej osoby i takie doświadczenie wzmacnia związek.
My_Myself_I
Ja mieszkam z chłopakiem od roku, i jest super. Sprzeczki jak to sprzeczki, zdarzają się. Ale komu nie. Wspólne mieszkanie że sobą nauczyło nas wiele o drugiej połowie oraz o nas samych. Poza tym lepiej tak się poznać, niż wprowadzić się do siebie po ślubie i rozwieść po 3 latach.
Martsien
Ja mieszkam z chłopakiem na studiach 2 lata, a jesteśmy ze sobą ponad 3. Ogólnie się dogadujemy, ale czasem są kłótnie (zazwyczaj o porządki i zmywanie). Trzeba się dotrzeć.
SzpilkaEdukator
Albo go kochasz i chcesz z nim spędzać cały czas (tzn. mieszkać już zawsze lub przynajmniej jak daleko fantazja Cię niesie), albo się kokosisz w związku jako związku, bo wygodnie. Jeśli bez prawdziwej lo-ve, to lepiej się nie zatrzaskuj z drewnem, skoro wokół pełno drzew.
kisielmniam
To raczej normalna sprawa? Zresztą dobrze jest pomieszkać ze sobą już na początku. Jeśli jest między ludźmi prawdziwe uczucie, mogą nauczyć się nieraz współpracy, wrażliwości na potrzeby drugiej osoby i takie doświadczenie wzmacnia związek.