Mam wrażenie, że Wam bu wydaje się, że kasa spada z nieba. Że człowiek bogaty jest bogaty, bo ... no właśnie... bo jest? Rodzi się, i już ma pełne konto? Oprócz wyjątków, gdzie rodzinna fortuna jest tworzona od pokoleń, i faktycznie wtedy potomkowie rodzą się już z lepszym startem, to większość fortun powstała dzięki pomysłowi i ciężkiej pracy. A ci biedni, którzy muszą zapier*alać, to po prostu pracownicy. Wiadomo, są pracodawcy, którzy wyzyskują, ale przez takie myślenie: bogaty to na pewno ukradł i teraz wyzyskuje biednych - biedni nadal są biedni, bo oczekują, że im się wszystko poda na złotej tacy i jeszcze poprosi, żeby wzięli. Co do inwestycji: gdybyś miała wielką kasę, to wolałabyś ja zainwestować w coś, co ją pomnoży, ewentualnie zapewni, że nie stracisz, czy w bankruta, który nie ma przyszłości, i na starcie wiadomo, że wtopisz? Łatwo wydawać czyjeś pieniądze, prawda?
ciekawe czemu biedny pokazany jest w "byle do piątku/weekendu", skoro musi zapier*alać na bogatego to jak ma mówić? :D i to bogatemu się nie chce uczyć bo on i tak już ma kasę wicć po co mu więcej a ten co nie ma nic zdobywa. nie wiem kto tworzył tę inspiracje ale chyba opierał się na teorii a nie praktyce.. :)
Niestetyy z jednym się nie zgodze - bogaci nie chą tworzyć a posiadać. I to jest globalny problem bo nie dają miejsc pracy a jedynie inwestują absurdalne kwoty w dzieła sztuki, luksusowe rzeczy ( takie firmy pomimo kryzysu nadal mają zwrost np. Leksus ma cały czas wzrosty pomimo kryzysu a Fiat nadal ma spadki)
tiare
żeby być bogatym trzeba umieć wykorzystywać biednych i system
Darhena
Mam wrażenie, że Wam bu wydaje się, że kasa spada z nieba. Że człowiek bogaty jest bogaty, bo ... no właśnie... bo jest? Rodzi się, i już ma pełne konto? Oprócz wyjątków, gdzie rodzinna fortuna jest tworzona od pokoleń, i faktycznie wtedy potomkowie rodzą się już z lepszym startem, to większość fortun powstała dzięki pomysłowi i ciężkiej pracy. A ci biedni, którzy muszą zapier*alać, to po prostu pracownicy. Wiadomo, są pracodawcy, którzy wyzyskują, ale przez takie myślenie: bogaty to na pewno ukradł i teraz wyzyskuje biednych - biedni nadal są biedni, bo oczekują, że im się wszystko poda na złotej tacy i jeszcze poprosi, żeby wzięli. Co do inwestycji: gdybyś miała wielką kasę, to wolałabyś ja zainwestować w coś, co ją pomnoży, ewentualnie zapewni, że nie stracisz, czy w bankruta, który nie ma przyszłości, i na starcie wiadomo, że wtopisz? Łatwo wydawać czyjeś pieniądze, prawda?
darucha028
ciekawe czemu biedny pokazany jest w "byle do piątku/weekendu", skoro musi zapier*alać na bogatego to jak ma mówić? :D i to bogatemu się nie chce uczyć bo on i tak już ma kasę wicć po co mu więcej a ten co nie ma nic zdobywa. nie wiem kto tworzył tę inspiracje ale chyba opierał się na teorii a nie praktyce.. :)
Okazje
Niestetyy z jednym się nie zgodze - bogaci nie chą tworzyć a posiadać. I to jest globalny problem bo nie dają miejsc pracy a jedynie inwestują absurdalne kwoty w dzieła sztuki, luksusowe rzeczy ( takie firmy pomimo kryzysu nadal mają zwrost np. Leksus ma cały czas wzrosty pomimo kryzysu a Fiat nadal ma spadki)