Kiedy ja bylam na filmie nic takiego nie mialo miejsca. Uslyszalam tylko jeden komentarz gdy wychodzilam z kina facet mowi "To teraz do domu i wpierdol" :-D
Ja książki nie czytałam, na filmie byłam w kinie, nie podobało mi się. I nie chodzi oczywiście że uważam film za płytki i infantylny. Jednym z moich ulubionych filmów są"Niezniszczalni", a to też mało wymagające kino:) Zwyczajne wolę inny typ filmów. Jednak byłam z koleżanką którą przeczytała wszystkie książki, ale jak sama stwierdziła dla beki, jednak widać było że z zwyczajnie podobało Jej się i kino i książki, jednakże wstydziła się do tego przyznać, co skutkowało głupim komentarzami z Jej strony, więc sądzę że z tym bydłem było podobnie. Głośno przyznam że film nie dla mnie, ale z kultury na sali siedziałam cicho. Na większości filmów ludzie teraz gadają, piszą SMSy i tym podobne. Coraz mniej wychowania.
Zapewne spora część osób na sali nie czytała książki a z rożnych źródeł dowiedziała się, że jest to "porno dla kur domowych" więc idąc na film spodziewali się tego samego. Jednak książka to książka a film to film. Przeczytałam całą trylogię i mi się podobało, na filmie też była i pomimo braku niektórych wątków z książki też mi się podobał. Jak w ostatniej scenie po zamknięci drzwi od windy poleciały napisy poczułam lekki niedosyt i czekam na następną cześć. Także chyba o to chodziło.
A wracając do towarzystwa z kina to niestety niektórzy poza śmiechami, korzystali z telefonu komórkowego sprawdzając fejsa;/ bardzo mnie to denerwowało a do tego jeszcze dźwięk przewracanych się szklanych butelek. Kultura na 100%.
Nie czytalam, nie oglądałam. Ale z opinii dziewcząt z mojej klasy wiem, że gdyby film zawierał wszystkie treści z książki - nie byłby to film erotyczny, tylko pornograficzny ;)
Oczywiście tak samo książka jak i film nie przedstawiają treści wysokich lotów. Jestem tego świadoma, mimo że oba lubię. To, że ktoś czegoś nie toleruje, ma to gdzieś - nie zwalnia od zachowania jakiegoś poziomu kultury. No proszę. Nie można zachowywać się jak zwierzęta.
aleksandra667
Kiedy ja bylam na filmie nic takiego nie mialo miejsca. Uslyszalam tylko jeden komentarz gdy wychodzilam z kina facet mowi "To teraz do domu i wpierdol" :-D
Niemota
Ja książki nie czytałam, na filmie byłam w kinie, nie podobało mi się. I nie chodzi oczywiście że uważam film za płytki i infantylny. Jednym z moich ulubionych filmów są"Niezniszczalni", a to też mało wymagające kino:) Zwyczajne wolę inny typ filmów. Jednak byłam z koleżanką którą przeczytała wszystkie książki, ale jak sama stwierdziła dla beki, jednak widać było że z zwyczajnie podobało Jej się i kino i książki, jednakże wstydziła się do tego przyznać, co skutkowało głupim komentarzami z Jej strony, więc sądzę że z tym bydłem było podobnie. Głośno przyznam że film nie dla mnie, ale z kultury na sali siedziałam cicho. Na większości filmów ludzie teraz gadają, piszą SMSy i tym podobne. Coraz mniej wychowania.
konto-usunięte
Zapewne spora część osób na sali nie czytała książki a z rożnych źródeł dowiedziała się, że jest to "porno dla kur domowych" więc idąc na film spodziewali się tego samego. Jednak książka to książka a film to film. Przeczytałam całą trylogię i mi się podobało, na filmie też była i pomimo braku niektórych wątków z książki też mi się podobał. Jak w ostatniej scenie po zamknięci drzwi od windy poleciały napisy poczułam lekki niedosyt i czekam na następną cześć. Także chyba o to chodziło. A wracając do towarzystwa z kina to niestety niektórzy poza śmiechami, korzystali z telefonu komórkowego sprawdzając fejsa;/ bardzo mnie to denerwowało a do tego jeszcze dźwięk przewracanych się szklanych butelek. Kultura na 100%.
Luisaa
Nie czytalam, nie oglądałam. Ale z opinii dziewcząt z mojej klasy wiem, że gdyby film zawierał wszystkie treści z książki - nie byłby to film erotyczny, tylko pornograficzny ;)
_Smiley_
kiedy ja byłam w kinie niestety było podobnie. ..
TheIrishsWife
Oczywiście tak samo książka jak i film nie przedstawiają treści wysokich lotów. Jestem tego świadoma, mimo że oba lubię. To, że ktoś czegoś nie toleruje, ma to gdzieś - nie zwalnia od zachowania jakiegoś poziomu kultury. No proszę. Nie można zachowywać się jak zwierzęta.