moje maleństwa;);) takie same mam jeszcze na twarzy i brzuchu. Szczerze to dokładnie w tym samym miejscu miałam 4 lata temu surface-y. Niestety po 2 latach zaniedbakam je na wakacjach i zaczęły migrowac. Nie łudząc sie ze będzie lepiej w porę je wyjęłam i przeklucie ładnie sie zagoilo. Te zrobiłam po roku przerwy(dosłownie milimetr od starego przeklucie) i sie pięknie trzymają. Mogą migrowac ale wszystko zależy od higieny. Uwielbiam ten typ przeklucia i szczerze polecam bo możliwość migracji jest miejsza. Czasami jak zauważę ze zaczynaja odstawiać od skory wystarczy prysznic, przemycie i docisniecie. Potem plasterek na dobę albo dwie. Wiec jeśli widziałaś wstrętne rany to powód zaniedbania oraz nadzieja do ostatniej chwili ze może będzie lepiej. Jeśli w porę je wyjmiesz to nie ma szans ze masz wstrętne blizny;)
eVve_linA
ucięło ostatnie słowo w komentarzu;)... miało być "wstrętne blizny" :) pozdrawiam
eVve_linA
moje maleństwa;);) takie same mam jeszcze na twarzy i brzuchu. Szczerze to dokładnie w tym samym miejscu miałam 4 lata temu surface-y. Niestety po 2 latach zaniedbakam je na wakacjach i zaczęły migrowac. Nie łudząc sie ze będzie lepiej w porę je wyjęłam i przeklucie ładnie sie zagoilo. Te zrobiłam po roku przerwy(dosłownie milimetr od starego przeklucie) i sie pięknie trzymają. Mogą migrowac ale wszystko zależy od higieny. Uwielbiam ten typ przeklucia i szczerze polecam bo możliwość migracji jest miejsza. Czasami jak zauważę ze zaczynaja odstawiać od skory wystarczy prysznic, przemycie i docisniecie. Potem plasterek na dobę albo dwie. Wiec jeśli widziałaś wstrętne rany to powód zaniedbania oraz nadzieja do ostatniej chwili ze może będzie lepiej. Jeśli w porę je wyjmiesz to nie ma szans ze masz wstrętne blizny;)
gaba_d
Dłuuugo mnie kusiło, ale ktoś mnie poważnie postraszył bliznami, migracją i wiecznym ropieniem - widziałam na własne oczy. Te są Twoje...?