Miałam okazję spróbować Marsa i Bounty podczas podróży poślubnej na Fuerteventure :)
Bounty podbiło moje serce, szczególnie kiedy dodałam je do Malibu :) wszystkie mają delikatnie brązowy odcień (jak słabe kakao) i są na prawdę "lekkie" dla żołądka, nie czuć sytości jak po np. pitnym jogurcie :)
eva_ziegert
Miałam okazję spróbować Marsa i Bounty podczas podróży poślubnej na Fuerteventure :) Bounty podbiło moje serce, szczególnie kiedy dodałam je do Malibu :) wszystkie mają delikatnie brązowy odcień (jak słabe kakao) i są na prawdę "lekkie" dla żołądka, nie czuć sytości jak po np. pitnym jogurcie :)