moja dieta (low carb)
1. bezwęglowodanowe naleśniki zapiekane z serem, b 26g, t 25g, ww 6g
2. serek camembert w kokosowej panierce - zawsze chciałam zrobić ser zapiekany i żałuje, że dopiero dzisiaj tego spróbowałam! pychota ! + surówka z kapusty i pomidor, b 21g, t 44g
3. śledź z puszki + 3 kromki pieczywa chrupkiego żytniego + masło roślinne, b 22g, t 20g, ww 21g
4. makaron gryczany + twaróg chudy + śmietana 18%, b 16g, t 9g, ww 25g
w ciągu dnia zjadłam jeszcze kilka orzechów włoskich (b 6g, t 24g, ww 7g) i wafla ryżowego (ww 8g) :))
w sumie ~1700kcal
posiłków tylko 4, bo spałam prawie do południa ;D
wiem, że na noc nie powinno się jeść węglowodanów, zwłaszcza na diecie low carb, ale idę zaraz na imprezę, więc spożytkuję tę energię ;p po za tym chcę tę dietę zmodyfikować i wprowadzić troszkę węglowodanów (z produktów pełnoziarnistych)
so, let's party! :D
Użytkownicy także przypinają:



























konto-usunięte
tak jeszcze dla wyjaśnienia o co tutaj chodzi: kiedy nie jemy węglowodanów, to mamy niski poziom insuliny, która odpowiada za odkładanie się tłuszczu. dlatego na tej diecie się nie tyje. z niskim poziomem insuliny spada poziom glukozy we krwi (najłatwiejszego paliwa dla organizmu, z którego do tej pory korzystał) i uruchamiany jest glukagon, który odpowiada za czerpanie z 'zapasów'. dlatego na tej diecie się chudnie :))
konto-usunięte
dziwna ta dieta, mam wrażenie że spowoduje skutek odwrotny, czyli przytycie, wg mnie jest tu jakoś tak "za bogato" czegoś, chyba tłuszczów, bo to zapiekane, to smażone... hmmm nie wiem sama, nie podchodzi mi:/ :(((