lub dopóki nie są nabazgrane na jakichś zabytkach, bo to jest po prostu żałosne. I jest też ok, jeżeli właściciel ściany lub coś podobnego się na takie coś zgodzi, bo nie sądzę, że ci ludzie są z tego szczególnie zadowoleni. Nawet jeżeli nabazgrane teksty są jakieś szczególnie życiowe
rozumiem, jednak moim zdaniem ten napis lub po prostu ta fotografia ma w sobie coś co budzi do refleksji, graffiti jest bardzo w porządku dopóki nie są to napisy "je*ać WIDZEW" czy inny klub.
Camilla84
lub dopóki nie są nabazgrane na jakichś zabytkach, bo to jest po prostu żałosne. I jest też ok, jeżeli właściciel ściany lub coś podobnego się na takie coś zgodzi, bo nie sądzę, że ci ludzie są z tego szczególnie zadowoleni. Nawet jeżeli nabazgrane teksty są jakieś szczególnie życiowe
smokensoul
rozumiem, jednak moim zdaniem ten napis lub po prostu ta fotografia ma w sobie coś co budzi do refleksji, graffiti jest bardzo w porządku dopóki nie są to napisy "je*ać WIDZEW" czy inny klub.
Camilla84
Nie lubię graffiti, kiedy jest po prostu jakimś brzydkim napisem lub rysunkiem na nie przeznaczonej do tego ścianie, nie wygląda to zbyt estetycznie.
smokensoul
tak bardzo zabawnie.
Camilla84
Nie dzięki, wole być ścianą, o ile nikt mnie nie popisze jakimś czerwonym sprayem.