Ekologia oceanów: wody, zagrożenia i ochrona


przygoda bilbo bagginsa


Zadania domowe - pozytywne i negatywne strony


renifer69

renifer69 od vampiriamaggot666

Dodane 30.03 o 14:18
Przypięte z My ed...
Obserwuj
My ed...

My ed...

Zgłoś naruszenie

vampiriamaggot666

Dziękuję :* Horror dotyczy całej rodziny, bowiem stają się uzależnieni od nastroju chorej, to ona dyktuje warunki. Tak jak pisałam wyżej, nie wiem kiedy przekroczyłam granicę. Aktualnie nie wyobrażam sobie powrotu do tego syfu, ale zagrożenia nie jestem w stanie wyeliminować. To było kilka lat wyrwanych z mojego życia, które ( całe szczęście ) toczy się na nowo. Bez limitów, bez granic.

 |  23.06 o 12:06  

Maralai

Ja także trzymam za Ciebie kciuki kochana i wierzę, że Ci się uda, jednocześnie nie jestem w stanie pojąć tej choroby, sama kocham jeść i nie wyobrażam sobie głodzenia siebie.. coś strasznego :/

 |  23.06 o 12:01  

darraj

Wazne ze z tym walczysz powodzenia..

 |  23.06 o 11:37  

vampiriamaggot666

Powiem Ci tak - jem normalnie, bez wyrzutów sumienia, ale co jakiś czas muszę się przegłodzić, żeby mi nic nie odwaliło. Przez 3 lata chorowałam na bulimię, tuż przed anoreksją. Stąd moje przerwy, żeby uniknąć napadów. Dzięki temu jakoś funkcjonuję i odganiam się od tego, co mogłoby powrócić. Nie wiem, czy kiedykolwiek będę wyleczona. Uzależniona tak, ale czy wyleczona? Nie wiem. Ciężko mi to stwierdzić, choć leczę się psychiatrycznie od tylu lat. Musiałam znaleźć jakieś metody na to, żeby temu nie ulegać, leki to tylko wspomagają, jednak pierwszy krok zależy zawsze ode mnie.

 |  23.06 o 11:32  

darraj

Wyleczylas sie z tego? zawsze jest jakies podloze psychiczne problemow. anoreksja, bulimia itd.. nie chec do akceptowania siebie.. nie mam pojecia nie jestem psychologiem ale szkoda mi ludzi ktorzy choruja na to i mowia ze wsyzstko jest ok.. tak sie tylko zachowuja ludzie pyschicznie chorzy..dla nich wszystko jest ok..

 |  23.06 o 10:25  

vampiriamaggot666

Nie, nie, spokojnie. Dla sprostowania - chorowałam. I wiesz co było w tym najlepsze?? Pomimo mojej świadomości choroby, pomimo ogromnej chęci leczenia, wciąż czułam, że to nie jest jeszcze szczyt możliwości mojego ciała. Stąd dalsza utrata masy ciała. Nie wiem, czy może zauważyłaś - zaistniała jakaś powalona moda na zaburzenia psychiczne - jak niczego takiego nie mam, nie jestem fajny. Gówniarstwo wyszukuje objawów w internecie, przypisuje je do siebie, pomimo braku stwierdzenia na żółtym papierku i pomimo braku posiadania faktycznego zaburzenia. Wierz mi szczerze, krew mnie zalewa, kiedy słyszę młodą dupę, która stwierdziła, że pewnego dnia zostanie anorektyczką, nie mając o tej chorobie pojęcia. Ana wcale nie wygląda lala. Ja sama twierdziłam, że mam kontrolę nad wszystkim, a tak naprawdę nie wiem, gdzie i jak przekroczyłam granicę. Ana to niewdzięczna i wredna persona, która niszczy nie tylko chorą, ale i jej najbliższych.

 |  23.06 o 8:57  

darraj

Jest to choroba psychiczna wiec wiem ze jest nie swiadoma ale skoro juz o tym tak piszesz to chyba swiadomie wybierasz i zdajesz sobie sprawe z konsekwencjii...powodzenia.

 |  23.06 o 8:23  

vampiriamaggot666

A kto mówi o aktualnym ~ zdychaniu z głodu ~, które miałoby doprowadzić do śmierci?? Myślenie, że anoreksja jest świadomym wyborem wąchania kwiatków od spodu, to jawna głupota. To żaden proces powolnego samobójstwa, tylko ruletka - albo z tego wyjdziesz, albo umrzesz w najmniej spodziewanym momencie.

 |  23.06 o 8:06  

darraj

Ja bym sobie na twoim miejscu strzelila w leb, szybciej umrzesz bo po co masz wymierac na anoreksje..za dlugo..

1  |  23.06 o 6:35  

, aby dodać komentarz.

Użytkownicy także przypinają: