Zawsze jakoś pomóc może. Może nie uchroni całkowicie ale zawsze... Przecież są zdjęcia zimowe i wątpię, że Ci fotografowie wpierw mierzyli dokładnie temperaturę na dworze przed sesją. Gdzieś widziałam jak używać aparatu w zimę ale już nie pamiętam co tam było. Na pewno taki "sweterek" lustrzance nie zaszkodzi, a nawet może pomóc.
Raczej bardzo mądre, gdybyś zajrzała w instrukcje znalazlabys wykrzyknik obok którego pisze ze najniższa temp. W jakiej powinien pracować aparat to 0 stopni. Z drugiej strony nie wiem czy to uchroni matryce i lustra przed zaparowaniem i mrozem. Napewno to dobry krok.
Nervesize
Zawsze jakoś pomóc może. Może nie uchroni całkowicie ale zawsze... Przecież są zdjęcia zimowe i wątpię, że Ci fotografowie wpierw mierzyli dokładnie temperaturę na dworze przed sesją. Gdzieś widziałam jak używać aparatu w zimę ale już nie pamiętam co tam było. Na pewno taki "sweterek" lustrzance nie zaszkodzi, a nawet może pomóc.
KlaudiaM
Raczej bardzo mądre, gdybyś zajrzała w instrukcje znalazlabys wykrzyknik obok którego pisze ze najniższa temp. W jakiej powinien pracować aparat to 0 stopni. Z drugiej strony nie wiem czy to uchroni matryce i lustra przed zaparowaniem i mrozem. Napewno to dobry krok.
Nervesize
Dlaczego dziwne? Żeby matryca nie zamarzła w zimę.
paulusia646
dziwne