Najlepsze zdjęcie Mishy :)
zimna_jak_lod
Castiel zawsze przy nich był, robił dla nich wszystko nawet jeśli sam miał poważniejsze problemy. No litości, zdradził własny gatunek dla ludzi, a ich nie stać nawet na odrobinę zaufania czy wsparcia względem niego! Dobra, Dean może sobie rzucać tekstami typu: ja bym ci pomógł Cas, mogłeś przyjść, ja cały czas tam byłem itp. itd. ale podejrzewam, że gdyby Cas naprawdę poszedł do Deana po pomoc np. gdy grabił liście to ten by go pogonił tymi grabkami. No i właściwie jak Dean mógłby mu pomóc w niebie? Jedno pstryknięcie palcami Rafaela czy innego anioła i Deana można zatrzeć mopem. Biedny Cas tak naprawdę zdany jest tam u góry tylko na siebie no i wyszło to jak wyszło, sprzymierzył się z niewłaściwymi istotami. A jego tzw. "przyjaciele" jeszcze się od niego odwracają i nie potrafią (albo nie chcą) go zrozumieć. Oczywiście nie wybielam tu całkowicie Casa, bo jest też w tym trochę jego winy. W finale było widać jak bardzo owładnęła go żądza wygranej i ta energia dusz.
zimna_jak_lod
Te jego oczy są przepiękne <3
Użytkownicy także przypinają:




























Zaloguj się, aby dodać komentarz.