z 15 lat temu jezdzilam przez Polske pociągiem. Dość regularnie na wyklady. Na dworcu podszedł do mnie bezdomny i poprosił pieniądze na jedzenie. Nie dałam mu. Oddalam mu swoje kanapki na podróż. Od tamtego czasu zawsze bralam podwójną ilość kanapek i dzielilam sie z mieszkańcami dworca.
Przykre to, ale sama kiedyś byłam świadkiem pewnej sytuacji na przystanku. Bezdomny podchodził do ludzi i prosił o kupienie suchej bułki, bo nie jadł od kilku dni...
Oczywiście nikt nie kupił, jakbym miała pozwolenie na broń to strzelałabym do wszystkich.
Nigdy nie wiadomo co nam się przydarzy w życiu, to że dziś mamy pieniądze w portfelu, dach nad głową i ciepły obiad, nie znaczy, że jutrzejszy dzień nam tego nie zabierze.
ilonabezogona
z 15 lat temu jezdzilam przez Polske pociągiem. Dość regularnie na wyklady. Na dworcu podszedł do mnie bezdomny i poprosił pieniądze na jedzenie. Nie dałam mu. Oddalam mu swoje kanapki na podróż. Od tamtego czasu zawsze bralam podwójną ilość kanapek i dzielilam sie z mieszkańcami dworca.
niezapominajka_
LenaSz, a Ty pomogłaś temu bezdomnemu? Kupiłaś mu tą bułkę?
LenaSz
Przykre to, ale sama kiedyś byłam świadkiem pewnej sytuacji na przystanku. Bezdomny podchodził do ludzi i prosił o kupienie suchej bułki, bo nie jadł od kilku dni... Oczywiście nikt nie kupił, jakbym miała pozwolenie na broń to strzelałabym do wszystkich. Nigdy nie wiadomo co nam się przydarzy w życiu, to że dziś mamy pieniądze w portfelu, dach nad głową i ciepły obiad, nie znaczy, że jutrzejszy dzień nam tego nie zabierze.