Niewiarygodny strach, który obezwładnia moje
uczucia i pogłębia lęki, które nie dają dojść do głosu racjonalnym argumentom. Strach, który sprawia, że nerwy rosną, oczy się otwierają, a myśli krążą nieustannie. To takie uczucie, które zdarza się przed najważniejszymi wydarzeniami w życiu, to takie okropne, bo wdziera się on do mojego wnętrza, paraliżując je i cała reszta nie potrafi się bronić. To jest nienormalne i miesza mi w głowie. Nie powinnam się bać, nie mogę się bać, nie chcę się bać, ale nadal to robię../zzz
Użytkownicy także przypinają:



























