Troche to bezsensowne by natapirowac, spryskac lakierem, czyli umordowac wlosy dla objetosci, a potem przejechac prostownica, ktora wlosy przylizuje i objetosc im odbiera. Lepszym rozwiazaniem jest wysuszyc umyte wlosy suszarka i gruba okragla szczotka, pasmo po pasmie nawijajac od dolu. Dzieki temu wlosy beda gladkie i miekkie, a jednoczesnie odbite od glowy bez palenia prostownica i koszmarnego tapirowania, ktore jak widac na zdjeciu nr 5 robi efekt objetosci poprzez naczochranie wlosow, co wg mnie wyglada niechlujnie, jakby sie nie czeslala i dopiero wstala z lozka.
brbr3
Troche to bezsensowne by natapirowac, spryskac lakierem, czyli umordowac wlosy dla objetosci, a potem przejechac prostownica, ktora wlosy przylizuje i objetosc im odbiera. Lepszym rozwiazaniem jest wysuszyc umyte wlosy suszarka i gruba okragla szczotka, pasmo po pasmie nawijajac od dolu. Dzieki temu wlosy beda gladkie i miekkie, a jednoczesnie odbite od glowy bez palenia prostownica i koszmarnego tapirowania, ktore jak widac na zdjeciu nr 5 robi efekt objetosci poprzez naczochranie wlosow, co wg mnie wyglada niechlujnie, jakby sie nie czeslala i dopiero wstala z lozka.