ja chyba dojrzałam do swojego ciała. Nie jestem szczupła ale w końcu po latach psychicznych morderstw zaakceptowałam je. Wieczne wmawianie i słuchanie tego cichego głosiku w naszej głowie, że jesteśmy niedoskonałe i grube i brzydkie, odebrało mi z lat młodzieńczych tyle wspaniałości. Siedziałam w domu, nie wychodziłam ze znajomymi, pomimo ,że ważyłam zaledwie 50kg przy 166 ciągle nie potrafiłam się pokochać. Gdybym była wróżką machnęłabym różdżką na myślenie młodych pięknych dziewcząt by zawsze uważały się za piękne, zadbane, kobiece- bo my własnie takie jesteśmy ! Wszystkie, niezaleznie czy mamy 13 czy 103 lata <3
koperpospolity
ja chyba dojrzałam do swojego ciała. Nie jestem szczupła ale w końcu po latach psychicznych morderstw zaakceptowałam je. Wieczne wmawianie i słuchanie tego cichego głosiku w naszej głowie, że jesteśmy niedoskonałe i grube i brzydkie, odebrało mi z lat młodzieńczych tyle wspaniałości. Siedziałam w domu, nie wychodziłam ze znajomymi, pomimo ,że ważyłam zaledwie 50kg przy 166 ciągle nie potrafiłam się pokochać. Gdybym była wróżką machnęłabym różdżką na myślenie młodych pięknych dziewcząt by zawsze uważały się za piękne, zadbane, kobiece- bo my własnie takie jesteśmy ! Wszystkie, niezaleznie czy mamy 13 czy 103 lata <3