nie jestem jeszcze dorosla, nazwalabym to "nastolatka, młodzież" no coś takiego, w każdym bądź razie duuuuzo słyszałam o rachunkach, pieniądzach, paliwie, kosztach podjętych budową mieszkania itp. ale nigdy tego nie przeżyłam na własnej skórze. Problem w tym, że jeżeli coś baaardzo chcę, musze sobie na to albo w jakiś sposób" zapracować" albo zarobić. Chodzi tu o rzeczy większe. Jakieś ubrania i take nie zbędne rzeczy, mniejsze, oczywisecie, że mama/tata mi kupi, jednak jeśli chodzi tu np. o nowy telefon czy jakieś droższe buty...
planeciara123
nie jestem jeszcze dorosla, nazwalabym to "nastolatka, młodzież" no coś takiego, w każdym bądź razie duuuuzo słyszałam o rachunkach, pieniądzach, paliwie, kosztach podjętych budową mieszkania itp. ale nigdy tego nie przeżyłam na własnej skórze. Problem w tym, że jeżeli coś baaardzo chcę, musze sobie na to albo w jakiś sposób" zapracować" albo zarobić. Chodzi tu o rzeczy większe. Jakieś ubrania i take nie zbędne rzeczy, mniejsze, oczywisecie, że mama/tata mi kupi, jednak jeśli chodzi tu np. o nowy telefon czy jakieś droższe buty...
Error404notfound
najgorszy błąd dzieciństwa