U mojej siostry na weselu było, fajny pomysł. Do momentu aż znalazł się ktoś mądry i zrobił serduszko obok drzewa z odcisków palca i wywalił wielki podpis. Zrobiła się kakofonia, bo ludzie nie umieją czytać noty o co prosi para młoda. I cały pomysł wziął w łeb.
kajusias
U mojej siostry na weselu było, fajny pomysł. Do momentu aż znalazł się ktoś mądry i zrobił serduszko obok drzewa z odcisków palca i wywalił wielki podpis. Zrobiła się kakofonia, bo ludzie nie umieją czytać noty o co prosi para młoda. I cały pomysł wziął w łeb.