Pasta cukrowa do depilacji 2 szklanki cukru ¼ szklanki
wody ¼ szklanki soku z cytryny (uzyskacie tyle z około 1,5 cytryny) Wymienione składniki wrzucacie do garnka, zagotowujecie. Gdy całość się spieni, zmniejszacie moc palnika do minimum i od tej chwili gotujecie 10-15 minut, tak długo aż całość nabierze bursztynowego/piwnego koloru. Bardzo ważne: mieszacie cały czas! Bo rzecz w tym, by Wasza pasta się nie przypaliła. Przypalona stwardnieje i do niczego Wam się nie przyda. Po 15 minutach mieszania zlewacie pastę do naczynia. Czekacie tak długo, aż pasta uzyska konsystencję rozpuszczonego toffi albo gęstniejącego miodu i stanie się ciepła, na pograniczu z gorącą. Teraz możecie już rozprowadzać ją na ciele. Parę rad: nim zaczniecie nakładać pastę – warto potraktować depilowane miejsca pudrem albo mąką ziemniaczaną – wtedy pasta nie będzie czepiać się Waszej skóry, a włosów, które ma wyrwać pastę nakładacie smarując w kierunku przeciwnym do rośnięcia włosa, zrywacie – w odwrotnym osoby biegłe w temacie radzą sobie z samą pastą, dla początkujących prościej będzie depilować się z pomocą pasków materiału – w wersji ekonomicznej będą to oczywiście paski z czegoś, co przeznaczacie do wyrzucenia – stara bluzka, dżinsy – by przy następnej depilacji nie szukać kolejnych pasków, te raz użyte zalejcie gorącą wodą. Pasta się rozpuszcza, a Wy możecie schować paski na kolejny raz Pasta wykonana według tego przepisu powyżej starczy Wam na ok. 4 depilacje całych nóg
Użytkownicy także przypinają:













LadyGold
ja robilam juz 3 razy i nigdy nie wyszla;/ moze do tego trzeba wprawy?....ale nie mam ochoty juz sie w to bawic-,-
ancur
robilam 2x ta paste i nigdy mi nie wyszla taka ktora nadala by sie do uzycia bez paskow