Jak dla mnie mega nudy, żadnej konkretnej fabuły tylko ich spotkania i spotkania. Film tak nachalnie się reklamował, obiecywali 'gruszki na wierzbie' a tu nic, trwa, trwa i nagle się kończy niespodziewanie ;) I te sceny erotyczne, które miały być takie nieziemskie i dobór aktorów też wg mnie jak do wielkiego romansu średni bo on goguś a ona trochę wieśniaczka. Moim zdaniem jedna wielka klapa ;)
Monica_
Jak dla mnie mega nudy, żadnej konkretnej fabuły tylko ich spotkania i spotkania. Film tak nachalnie się reklamował, obiecywali 'gruszki na wierzbie' a tu nic, trwa, trwa i nagle się kończy niespodziewanie ;) I te sceny erotyczne, które miały być takie nieziemskie i dobór aktorów też wg mnie jak do wielkiego romansu średni bo on goguś a ona trochę wieśniaczka. Moim zdaniem jedna wielka klapa ;)
Oluacik
również obejrzałam w kinie i tak samo mnie nie zachwycił. spodziewałam się jakiś zwrotów akcji, a tu taka monotonność...
Lena_96
ta książka/film zrobił sieczkę z mózgu większości moich koleżanek :D