Przykro to mi mówić, bo kocham naszą drużynę, wspieram, ale dali ciała na potęgę, już nawet nie chodzi o umiejętności, czy brak gry zespołowej, ale to o to, że wcale nie wyglądali, jakby chcieli wygrać ten mecz. Zero determinacji, energii, woli walki :( mam nadzieję, że to chwilowe i ze wkrótce znowu wrócą na szczyt! trzymam za nich kciuki!
shiwona
Przykro to mi mówić, bo kocham naszą drużynę, wspieram, ale dali ciała na potęgę, już nawet nie chodzi o umiejętności, czy brak gry zespołowej, ale to o to, że wcale nie wyglądali, jakby chcieli wygrać ten mecz. Zero determinacji, energii, woli walki :( mam nadzieję, że to chwilowe i ze wkrótce znowu wrócą na szczyt! trzymam za nich kciuki!