Wyobraźcie sobie mężczyznę, który, kiedy jesteście totalnie wkurzone, kiedy kłótnia już się właściwie zaczęła, kiedy zaczynacie krzyczeć i macie ochotę rozerwać go na kawałki, siada, krzyżuje ręce na piersi i... czeka, aż się uspokoicie. Takie morze spokoju. Fajny, nie? :D
Domi222
U mnie to on się ciągle obrażał... I nagle z dnia na dzień przestawał odzywać nawet nie wiadomo o co :'(
krn78
Wyobraźcie sobie mężczyznę, który, kiedy jesteście totalnie wkurzone, kiedy kłótnia już się właściwie zaczęła, kiedy zaczynacie krzyczeć i macie ochotę rozerwać go na kawałki, siada, krzyżuje ręce na piersi i... czeka, aż się uspokoicie. Takie morze spokoju. Fajny, nie? :D