Zapomniałam zdać relacji. Co do pilingu: nie zrobiłabym tego drugi raz. Olej kokosowy, jak pewnie każdy wie, pod wpływem ciepła się rozpuszcza i kiedy go rozprowadziłam z sodą na twarzy (to na pewno nie wyglądało jak na obrazku - nie miałam żadnej białej papki), cała ta masa zaczęła brudzić mi ubranie, bo wraz z olejem zaczęła nieprzyjemnie spływać z twarzy. No cóż. Przy zmywaniu cały zlew, kurki i cokolwiek czego dotknęłam było tłuste i klejące - masakra. Na końcu żadnych "super efektów" nie zauważyłam. Moim zdaniem nie warto robić takiego bajzlu - za taki efekt.
Huh, ja bym z tą sodą uważała. Przecież sodą można umyć kibel i kuchnię, nie nakładałabym tego na twarz... Tym bardziej nie robiłabym czegokolwiek do twarzy z olejem kokosowym.
natalia144
Zapomniałam zdać relacji. Co do pilingu: nie zrobiłabym tego drugi raz. Olej kokosowy, jak pewnie każdy wie, pod wpływem ciepła się rozpuszcza i kiedy go rozprowadziłam z sodą na twarzy (to na pewno nie wyglądało jak na obrazku - nie miałam żadnej białej papki), cała ta masa zaczęła brudzić mi ubranie, bo wraz z olejem zaczęła nieprzyjemnie spływać z twarzy. No cóż. Przy zmywaniu cały zlew, kurki i cokolwiek czego dotknęłam było tłuste i klejące - masakra. Na końcu żadnych "super efektów" nie zauważyłam. Moim zdaniem nie warto robić takiego bajzlu - za taki efekt.
konto-usunięte
Huh, ja bym z tą sodą uważała. Przecież sodą można umyć kibel i kuchnię, nie nakładałabym tego na twarz... Tym bardziej nie robiłabym czegokolwiek do twarzy z olejem kokosowym.
natalia144
Poświęcę się i zaraz przetestuje 1 i 3 (ten szampon z innego zdjęcia) ;D dam znać jakie wrażenia ^^