Czułam się tak raz .. eh.. albo i gorzej. Byłam z chłopakiem 2 lata, on wyjechał na wakacje ze znajomymi - podobno rodzice mu kazali jechać a ja nie mogłam akurat ;/ Bo to był wyjazd zorganizowany z pracy jego taty. Dzwonił mówił, że tęskni kocha .. wszystko było ok. Ja zadowolona, że wrócił pędzę do niego a on mówi, że potrzebuje czasu. A wiecie o co chodziło? Podobno? O to, że jego koledzy są wolni i mogą robić co chcą a on nie mógł bo wiadomo miał dziewczynę, miał mnie. Myślałam, że wtedy umrę! ;( Ale od 4 lat jest ktoś inny i czuję, że bardzo mnie kocha :) Więc dobrze, że tak się stało. Ale wtedy to był niesamowity BÓL.
pj82942
Czułam się tak raz .. eh.. albo i gorzej. Byłam z chłopakiem 2 lata, on wyjechał na wakacje ze znajomymi - podobno rodzice mu kazali jechać a ja nie mogłam akurat ;/ Bo to był wyjazd zorganizowany z pracy jego taty. Dzwonił mówił, że tęskni kocha .. wszystko było ok. Ja zadowolona, że wrócił pędzę do niego a on mówi, że potrzebuje czasu. A wiecie o co chodziło? Podobno? O to, że jego koledzy są wolni i mogą robić co chcą a on nie mógł bo wiadomo miał dziewczynę, miał mnie. Myślałam, że wtedy umrę! ;( Ale od 4 lat jest ktoś inny i czuję, że bardzo mnie kocha :) Więc dobrze, że tak się stało. Ale wtedy to był niesamowity BÓL.
zuzanna0212
:(